...Dlacze­go jest tak , że zaw­sze jak chce­my aby pew­na oso­ba od­wza­jem­niła uczu­cia ona te­go nie ro­bi ... , a w za­mian dos­ta­jemy kil­ka in­nych osób , które nie ko­nie­cznie chce­my w so­bie roz­kochać ... Nie wiem , czy ktoś zro­zumie tą myśl ...


dlacze­go-jest tak- że zaw­sze-jak chce­my-aby pew­na-oso­ba-od­wza­jem­ła-uczu­cia-ona-te­go-nie ro­bi- a w za­mian
nasiadlacze­gojest tak że zaw­szejak chce­myaby pew­naoso­baod­wza­jem­niłauczu­ciaonate­gonie ro­bi a w za­miandos­ta­jemykil­kain­nychosób którenie ko­nie­czniechce­myw so­bieroz­kochaćniewiem czyktośzro­zumietą myśldlacze­go jest tak że zaw­sze jak chce­myjak chce­my aby pew­naaby pew­na oso­baoso­ba od­wza­jem­niłaod­wza­jem­niła uczu­ciauczu­cia onaona te­gote­go nie ro­binie ro­bi a w za­mian dos­ta­jemydos­ta­jemy kil­kakil­ka in­nychin­nych osób które nie ko­nie­cznienie ko­nie­cznie chce­mychce­my w so­biew so­bie roz­kochaćroz­kochaćnienie wiem czy ktośktoś zro­zumiezro­zumie tą myśltą myśl że zaw­sze jak chce­my aby pew­najak chce­my aby pew­na oso­baaby pew­na oso­ba od­wza­jem­niłaoso­ba od­wza­jem­niła uczu­ciaod­wza­jem­niła uczu­cia onauczu­cia ona te­goona te­go nie ro­bite­go nie ro­bi a w za­mian dos­ta­jemy kil­kados­ta­jemy kil­ka in­nychkil­ka in­nych osób które nie ko­nie­cznie chce­mynie ko­nie­cznie chce­my w so­biechce­my w so­bie roz­kochaćw so­bie roz­kochaćroz­kochać nienie wiem czy ktoś zro­zumiektoś zro­zumie tą myślzro­zumie tą myśl

Wciaz za­daje so­bie pytanie... Co ro­bie zle..? Prze­ciez Tyl­ko Kocham i kocha­na chce byc.. Dlacze­go zaw­sze wychodze na najgorsza.. Juz mi sie nie chce... Gas­nie mo­ja nadzieja.. Po­woli, tra­ce wiare i sile.. Aby zyc, jak zaw­sze prag­ne­lam .. By zyc dla Ciebie i dla Ciebie umrzec... Nig­dy nie ocze­kiwa­lam nic w zamian.. Procz uczu­cia tak sil­ne­go jak moje I twych ra­mion.. najbezpieczniejszch.. Ale kiedy od­da­lam Ci swo­je ser­ce , ca­la siebie... Doszczetnie,. Ty wiesz, ze zaw­sze bede..... I bede.. Ty wiesz...Wiesz, co naj­gor­sze­go ko­biecie może zro­bić za­kocha­ny w niej z wza­jem­nością mężczyz­na? Pot­rakto­wać jak to­war, który za­pew­nia mu mak­si­mum roz­koszy, który może wy­korzys­tać, by po­now­nie ot­rzy­mać to, cze­go so­bie zażyczy. I nie ważne, czy ona te­go chce, liczy się egois­tyczne męskie prag­nienie, zwierzęca żądza, która nie zno­si sprze­ciwu. ------------------------------------- nie, nie jes­tem feministką.Spot­ka­nie ko­goś, ko­go po­kocha się z wza­jem­nością, jest wspa­niałym uczu­ciem. Ale spot­ka­nie brat­niej duszy jest uczu­ciem chy­ba jeszcze wspa­nial­szym. Brat­nia dusza to ktoś, kto ro­zumie cię le­piej niż kto­kol­wiek in­ny, kocha cię bar­dziej niż kto­kol­wiek in­ny, będzie przy to­bie zaw­sze, bez względu na wszys­tko. Po­dob­no nic nie trwa wie­cznie, ale ja moc­no wierzę w to, że cza­sami miłość trwa na­wet wte­dy, kiedy ukocha­na oso­ba odejdzie.Tak nap­rawdę to nie jest Mo­ja wi­na, tyl­ko Twoja. Nie pla­no­wałam roz­kochać Cię w So­bie, tak po pros­tu wyszło, czy przep­raszam? To w su­mie Two­ja spra­wa,każdy po­winien być od­po­wie­dzial­ny za swo­je uczu­cia,nie również za in­nych,bo tak nap­rawdę nie wiemy,kiedy wy­wołuje­my je w in­nych,dlacze­go i w ja­ki sposób! Bar­tlo­miej Van Kalisz Nie ma miłości obus­tron­nej. Nie ma wte­dy szcze­rości. Jest to krępujące. Nie ma miłości ab­so­lut­nej i wza­jem­nej. Wte­dy ktoś się wy­cofu­je. Cze­goś nie może znieść. To chy­ba czys­ty egoizm. Chce się kochać bar­dziej niż być kocha­nym. Włas­ne uczu­cie ma coś z włas­nej miłości, czy­jeś uczu­cie jest jak gdy­by wtar­gnięciem we własną miłość.Każdy ma słabość do jed­nej oso­by na całym świecie. Gdy­by ona zadzwo­niła i po­wie­działa: