Do du­py z ta­kim zakłama­nym szczęściem! Oka­zało się, że to hi­pok­ry­ci i krętacze. Ogar­nięta szałem strąciłam na ziemię ramkę ze zdjęciem i za­pamięta­le dep­tałam ich twarze.


do ­py-z ­kim-zakłama­nym-szczęściem-oka­zało-ę-że to hi­pok­ry­-i krętacze-ogar­ę szałem-strąłam-na ziemię-ramkę
ysabelle lacampdo du­pyz ta­kimzakłama­nymszczęściemoka­załosięże to hi­pok­ry­cii krętaczeogar­nięta szałemstrąciłamna ziemięramkęze zdjęciemi za­pamięta­ledep­tałamichtwarzedo du­py z ta­kimz ta­kim zakłama­nymzakłama­nym szczęściemoka­zało sięże to hi­pok­ry­ci i krętaczeogar­nięta szałem strąciłamstrąciłam na ziemięna ziemię ramkęramkę ze zdjęciemze zdjęciem i za­pamięta­lei za­pamięta­le dep­tałamdep­tałam ichich twarzedo du­py z ta­kim zakłama­nymz ta­kim zakłama­nym szczęściemogar­nięta szałem strąciłam na ziemięstrąciłam na ziemię ramkęna ziemię ramkę ze zdjęciemramkę ze zdjęciem i za­pamięta­leze zdjęciem i za­pamięta­le dep­tałami za­pamięta­le dep­tałam ichdep­tałam ich twarze

Gdy­by oka­zało się że za 24 godzi­ny um­rzesz, co byś zro­bił ? Z kim spędziłbyś te os­tatnie chwi­le ? Czy miałbyś z kim je spędzić ? Kim jesteś? Py­tałam szeptem A ty za­mykałeś mi us­ta gorącym pocałunkiem Kim jesteś? Py­tałam spojrzeniem A ty krępo­wałeś mnie zuchwałą głębią swoich źrenic Kim jesteś? Py­tałam dłońmi na twarzy A ty tyl­ko szor­stkim uśmie­chem ocierałeś się o nie Teraz Jes­teś więc Bra­kiem odpowiedzi Dręczącym mo­je na wpół przes­pa­ne noce zrób cos aby nie oka­zało się że jest już za późno połamałem amo­rowi skrzydła i strzały lecz oka­zało się ze ma zapasowe Gdy od­wróciła się kar­ta his­to­rii, oka­zało się, że była znaczona.Ludzie tak nap­rawdę mogą mie­szkać tyl­ko w in­nych ludziach. Dep­resja to nic in­ne­go, jak bez­domność. Na dep­resję cier­pią ludzie, którzy nie mają w kim mieszkać.