Do Two­jego ser­ca naj­wy­raźniej pro­wadzi tyl­ko wy­bois­ta dro­ga. Mogę się pot­knąć, zra­nić, krwa­wić... choć na sa­mym końcu tej dro­gi pew­nie Ty sam zdasz mi większy ból...


do two­jego-ser­ca-naj­wy­raźniej-pro­wadzi-tyl­ko-wy­bois­-dro­ga-mogę ę-pot­knąć-zra­ć-krwa­wić-choć na ­mym-końcu
kayedo two­jegoser­canaj­wy­raźniejpro­wadzityl­kowy­bois­tadro­gamogę siępot­knąćzra­nićkrwa­wićchoć na sa­mymkońcutej dro­gipew­niety samzdaszmi większybóldo two­jego ser­caser­ca naj­wy­raźniejnaj­wy­raźniej pro­wadzipro­wadzi tyl­kotyl­ko wy­bois­tawy­bois­ta dro­gamogę się pot­knąćkrwa­wić choć na sa­mymchoć na sa­mym końcukońcu tej dro­gitej dro­gi pew­niepew­nie ty samty sam zdaszzdasz mi większymi większy bóldo two­jego ser­ca naj­wy­raźniejser­ca naj­wy­raźniej pro­wadzinaj­wy­raźniej pro­wadzi tyl­kopro­wadzi tyl­ko wy­bois­tatyl­ko wy­bois­ta dro­gakrwa­wić choć na sa­mym końcuchoć na sa­mym końcu tej dro­gikońcu tej dro­gi pew­nietej dro­gi pew­nie ty sampew­nie ty sam zdaszty sam zdasz mi większyzdasz mi większy ból

Dro­ga do ser­ca mężczyz­ny pro­wadzi przez żołądek, ale są ko­biety, które znają krótszą drogę.Wy­raźniej niż kiedy­kol­wiek ludzkość stoi dziś na roz­drożu. Jed­na dro­ga pro­wadzi w roz­pacz i skrajną bez­nadziej­ność, dru­ga w to­tal­ne unicestwienie.Dro­ga zba­wienia pro­wadzi tyl­ko przez męczeństwo, to smut­ne pra­wo te­go świata, ale jed­nak pra­wo. Męczeństwo po­niżenia jest naj­gor­szym z męczeństw...Dro­ga do bo­gac­twa pro­wadzi przez pracę i oszczędność.Dro­gi Boże, Przez cały dzi­siej­szy dzień do tej po­ry postępuję jak na­leży. Nie złościłem się, nie byłem chci­wy, złośli­wy, sa­molub­ny, zaz­dros­ny ani uszczyp­li­wy, nic jeszcze nie wy­piłem ani nie faj­czyłem. Na­wet ani ra­zu nie skłamałem. Jes­tem Ci za to bar­dzo wdzięczny. Ale dro­gi Boże, za chwilę za­mie­rzam wstać z łóżka i od tej po­ry bar­dzo będę pot­rze­bował Two­jej pomocy.Nie ma in­nej dro­gi do świata, jak tyl­ko dro­ga współczucia.