Do­tykam Cię Mus­kam ciało opuszkami Wchodzę głębiej W duszę Aż mro­zi Cię dreszcz Nie co­fam się ani na krok Wstępuję w Twe ciało I przyrze­kam na życie Miłość wieczną 


do­tykam-cię-mus­kam-ciało-opuszkami-wchodzę-głębiej-w-duszę-aż-mro­zi-cię-dreszcz-nie-co­fam ę-ani-na krok-wstępuję-w twe-ciało-i
bezoddechudo­tykamcięmus­kamciałoopuszkamiwchodzęgłębiejduszęmro­zidreszcznieco­fam sięanina krokwstępujęw tweprzyrze­kamna życiemiłośćwieczną do­tykam cięcię mus­kammus­kam ciałociało opuszkamiopuszkami wchodzęwchodzę głębiejgłębiej ww duszęduszę ażaż mro­zimro­zi cięcię dreszczdreszcz nienie co­fam sięco­fam się aniani na krokna krok wstępujęwstępuję w twew twe ciałociało ii przyrze­kamprzyrze­kam na życiena życie miłośćmiłość wieczną do­tykam cię mus­kamcię mus­kam ciałomus­kam ciało opuszkamiciało opuszkami wchodzęopuszkami wchodzę głębiejwchodzę głębiej wgłębiej w duszęw duszę ażduszę aż mro­ziaż mro­zi cięmro­zi cię dreszczcię dreszcz niedreszcz nie co­fam sięnie co­fam się anico­fam się ani na krokani na krok wstępujęna krok wstępuję w twewstępuję w twe ciałow twe ciało iciało i przyrze­kami przyrze­kam na życieprzyrze­kam na życie miłośćna życie miłość wieczną 

Za­mykam me oczy spragnione mus­kam na­miętnie twe ciało cały drżysz pie­szczę je czu­le językiem dzi­ka na­miętność ob­le­wa nas chcę cię koszto­wać skórą ocierać w szczy­cie uniesień zmysły szaleją po­tokiem doznań płyniemy do ra­ju bram Mam Ciebie tu i te­raz ... 17.10.2015 Malusia_035 Wysłuchuję się w ciszę - i słyszę bi­cie Twe­go serca. Przy­tu­lam się do ściany - i czuję kształt Twe­go ciała. Za­my­kam oczy - i widzę Twoją postać. Całuję kwiaty - mają smak Twoich ust. Do­ty­kam poręczy - i czuję ciepło Twej dłoni. Za­nurzam twarz w po­duszkę - ma za­pach Twoich włosów. Za­ty­kam uszy - i słyszę jak mówisz: boję się wszystkiego boję się dla Ciebie być (płomieniem co rozświet­li mrok) szu­kam sen­su wszystkiego szu­kam Cię wiecznie tak jak­byś był mi niezbędny jak­byś tworzył mą wie­czność do­tykam Cię w snach w myślach tworzę sce­nariu­sze gdzie wszys­tko ma in­ny smak gdzie się spla­tają nasze dusze czy­tać chcę Cię jak księgę chłonąc wiedzę wytrwale czuć smak twoich ust na ra­mieniu kłaść się os­pa­le chcę być, chcę czuć być częścią twe­go świata lecz boję się znów a ten strach mnie przytłacza Hołdując bożko­wi miłości, wiel­bię Two­je ciało, ob­my­wam z codzienności, mało... Wni­kam w krwioobieg, pul­suję zachłannością, po­siadłam duszę, mało... Nasze sto­py znów tańczą w pie­szczo­cie oddania...Stoisz pod pryszni­cem, a ja cze­kam przy ko­min­ku i spi­jam gorącą herbatę - co będzie po­tem nie wiem, siedzę i spi­jam her­batę da­lej. Wo­da spływa po Twym ciele, a ja cze­kam tu na Ciebie Mam dziś ochotę pieścić Twe ciało i tonąc we włosach czar­nych długich czcić naszą tu obecność, bo jes­tem niena­syco­ny, bo mi jest mało.Py­tam głośno Whe­re's my Future? Szu­kam w spod­niach i surducie W pra­wym bu­cie, w le­wym bucie Szu­kam Future! Szu­kam Future! Szu­kam żwa­wo, dzi­ko, prędko Nazwę ten czas, hmm, Udręką Ręką szpe­ram po kieszeniach Była gdzieś, a już jej nie ma Fu­ture - How to ele­vate myself?