Dookoła wred­ne mor­dy, za ple­cami ga­dają a w twarz się uśmiechają.


dookoła-wred­ne-mor­dy-za ple­cami-ga­dają-a w twarz ę-uśmiechają
agnimdookoławred­nemor­dyza ple­camiga­dająa w twarz sięuśmiechajądookoła wred­newred­ne mor­dyza ple­cami ga­dająga­dają a w twarz sięa w twarz się uśmiechajądookoła wred­ne mor­dyza ple­cami ga­dają a w twarz sięga­dają a w twarz się uśmiechająza ple­cami ga­dają a w twarz się uśmiechają

Pat­rzą w twarz, uśmie­chają się, mówią; jak się masz? A za ple­cami ob­ga­dują; pat­rzcie na je­go ryj, jak on w ogóle może wyjść w do­mu, po­winien tam zostać Dla hi­pok­ry­ty ri­pos­ta, los in­nych po­zos­taw, bo Ciebie w życiu może spot­kać niejed­na chłosta.Na przyszłość za ple­cami, nie ma­my wpływu Kiedyś zna­jomi, te­raz hi­pok­ry­ci, każdy z nich za ple­cami ro­bi To­bie niezły wycisk.Bóg nig­dy nie re­zyg­nu­je ze swoich dzieci, na­wet z ta­kich, które stoją ple­cami do Niego.Chy­ba jed­nak wolę ob­ga­dywa­na być za ple­cami, bo słowa wy­powie­dziane w oczy bar­dziej bolą.tuż po odejściu wspom­nienia dają Ci w twarz ból samotności...