Dop­rawdy, oszałamiająca to myśl, że pośród wszys­tkich wiel­kich te­go świata - uk­ry­tych za mu­rem strażników, sek­re­tarek, oso­bis­tych asys­tentów, spec­jalnych połączeń te­lefo­nicznych, zas­trzeżonych nu­merów i pro­tokołów - do te­go ab­so­lut­nie spośród nich naj­większe­go ma­my dostęp całko­wity, na­tychmias­to­wy i przez całą dobę.


dop­rawdy-oszałamiająca-to myśl-że pośród-wszys­tkich-wiel­kich-te­go-świata- uk­ry­tych-za mu­rem-strażników-sek­re­tarek
paul samuel leon johnsondop­rawdyoszałamiającato myślże pośródwszys­tkichwiel­kichte­goświata uk­ry­tychza mu­remstrażnikówsek­re­tarekoso­bis­tychasys­tentówspec­jalnychpołączeńte­lefo­nicznychzas­trzeżonychnu­merówi pro­tokołów do te­goab­so­lut­niespośródnichnaj­większe­goma­mydostępcałko­wityna­tychmias­to­wyi przezcałądobęoszałamiająca to myślże pośród wszys­tkichwszys­tkich wiel­kichwiel­kich te­gote­go świata uk­ry­tych za mu­remza mu­rem strażnikówoso­bis­tych asys­tentówspec­jalnych połączeńpołączeń te­lefo­nicznychzas­trzeżonych nu­merównu­merów i pro­tokołów do te­go ab­so­lut­nieab­so­lut­nie spośródspośród nichnich naj­większe­gonaj­większe­go ma­myma­my dostępdostęp całko­wityna­tychmias­to­wy i przezi przez całącałą dobęże pośród wszys­tkich wiel­kichwszys­tkich wiel­kich te­gowiel­kich te­go świata uk­ry­tych za mu­rem strażnikówspec­jalnych połączeń te­lefo­nicznychzas­trzeżonych nu­merów i pro­tokołów do te­go ab­so­lut­nie spośródab­so­lut­nie spośród nichspośród nich naj­większe­gonich naj­większe­go ma­mynaj­większe­go ma­my dostępma­my dostęp całko­wityna­tychmias­to­wy i przez całąi przez całą dobę

Zagłębienie się w za­gad­nienie bu­dowy świata jest jed­nym z naj­większych i naj­szlachet­niej­szych spośród wszys­tkich zajęć.Często jest tak, że za­wodzi­my się na tych oso­bach w których pokłada­liśmy naj­większe nadzieje..Znalazłem, li­te z drew­na ko­nary roz­postar­te niczym skrzydła, zawiłe, szyf­rem gałęzi ksy­lemu liczne naczy­nia uk­ry­te pośród cieni, puszyste, źdźbła soczys­tych traw uwi­tych w skrom­nym gnieździe azylu.Dla mnie po­lityczny prze­kaz za­bija mu­zykę. Sztu­ka jest po to, żeby za­pom­nieć o po­lity­ce, o tych wszys­tkich gównach. Na pew­no nie będę ba­wiła się w po­litykę. A już naj­bar­dziej mnie wkurza wpiep­rza­nie Bo­ga i re­ligii do sztu­ki. Mu­zyka po­win­na być da­leka od ta­kich rzeczy. No­sow­skiej ktoś zarzu­cił, że wyp­ru­wa fla­ki przed pub­licznością. I bar­dzo dob­rze, to jej włas­ne fla­ki, przy­naj­mniej ma o nich pojęcie.Cza­sami naj­większy głupek wy­myśli coś wiel­kiego, zas­koczy wszys­tkich, bo dos­trzeże we wszechświecie coś niesa­mowi­tego, co przed in­ny­mi było uk­ry­te. A niekiedy wiel­cy mędrcy za bar­dzo po­rośnięci me­tafo­rami i no­torycznym zgłębianiem egzys­ten­cji, w końcu tracą jej sens, nie dos­trze­gając życia toczące­go się już obok nich.Ludzie są jak wiatr. Jed­ni lek­ko prze­lecą przez życie i nic po nich nie zos­ta­je, drudzy dmą jak wichry, więc zos­tają po nich ser­ca złama­ne, jak ja­kies drze­wa po hu­raga­nie. A in­ni wieją jak trze­ba. Ty­le, żeby wszys­tko na czas mogło kwitnąć i owo­cować. I po tych zos­ta­je piękno nasze­go świata...