dopóki mam tę nadzieje dopóty będę trwać w tym miej­scu gdzie jes­tem te­raz, a gdy ona znik­nie i ja zniknę wraz z nią... ________________________________ mo­ja pier­wsza myśl wiec nie bądźcie su­rowi :) 


dopóki-mam-tę nadzieje-dopóty-będę-trwać-w tym-miej­scu-gdzie-jes­tem-te­raz-a gdy-ona-znik­nie-i ja zniknę-wraz-z ą-mo­ja
darudopókimamtę nadziejedopótybędętrwaćw tymmiej­scugdziejes­temte­raza gdyonaznik­niei ja zniknęwrazz niąmo­japier­wszamyślwiecnie bądźciesu­rowi dopóki mammam tę nadziejetę nadzieje dopótydopóty będębędę trwaćtrwać w tymw tym miej­scumiej­scu gdziegdzie jes­temjes­tem te­raza gdy onaona znik­nieznik­nie i ja zniknęi ja zniknę wrazwraz z niąz nią ________________________________________________________________ mo­jamo­ja pier­wszapier­wsza myślmyśl wiecwiec nie bądźcienie bądźcie su­rowidopóki mam tę nadziejemam tę nadzieje dopótytę nadzieje dopóty będędopóty będę trwaćbędę trwać w tymtrwać w tym miej­scuw tym miej­scu gdziemiej­scu gdzie jes­temgdzie jes­tem te­raza gdy ona znik­nieona znik­nie i ja zniknęznik­nie i ja zniknę wrazi ja zniknę wraz z niąwraz z nią ________________________________z nią ________________________________ mo­ja________________________________ mo­ja pier­wszamo­ja pier­wsza myślpier­wsza myśl wiecmyśl wiec nie bądźciewiec nie bądźcie su­rowi

Pat­riotyzm jest wte­dy, gdy na pier­wszym miej­scu jest miłość do włas­ne­go na­rodu; nac­jo­nalizm wte­dy, gdy na pier­wszym miej­scu jest niena­wiść do in­nych na­rodów niż własny.życie bu­dować na­leży w tym cza­sie i w tym miej­scu, w którym sa­mi jes­teśmy. tam gdzie nas nie ma, nig­dy nie będzie nasze­go życia.Często myślę o tym wy­rażeniu „zaczer­pnąć po­wiet­rza”. Oz­nacza ono, że idzie się gdzie in­dziej, żeby je zna­leźć. Oz­nacza dosłow­nie: w miej­scu, w którym jes­tem, duszę się.nim stąd zniknę nie za­pomi­naj świstu który wprasza się na miej­sce słońca nim stąd zniknę przy­tulaj szczerością na­wet te najzimniejsze dni da­ne od życia nim stąd zniknę myślą słowem ciałem tuż obok będę jeszcze trochę trwała nim stąd zniknę na­rodzę się na nowo w źdźble trawy szu­mem kojącym nie tyl­ko ptaki przyw­działy nostalgię -Dlacze­go się nie uśmiechasz? -Uśmiech to oz­na­ka ra­dości nie sądzisz? -Tak. -Nie mam po­wodów do uśmie­chu, nie jes­tem szczęśli­wy. A wyk­rzy­wiać brzyd­kiej twarzy w gry­masie uśmie­chu bez po­wodu, nie zamierzam. -Dać ci powód? -Jeżeli uważasz, że potrafisz. -Nie pot­ra­fię, ale będę próbowała. -Dziękuję. -Widzisz, jed­nak się uśmiechnąłeś. -Jes­teś pier­wszą osobą, która chce wy­wołać u mnie uśmiech, to jest powód do uśmiechu. -Na tym po­lega przy­jaźń, na próbowaniu. Dla M.Dziękuję że jesteś.tęsknotą jes­tem przeklęty i duszę mam wydartą ból siero­cy mi za­dała śmierć gdy wraz z tobą we mnie coś umarło dopóki w anioły wierzę zechciej trącić skrzydłem o mój świat a mo­je ser­ce cię rozpozna i dostrzeże