DOWCIP: Fa­cet, wychodząc od kochan­ki mówi: -pok­rop mnie trochę wódką, żeby żona nie wyczuła twoich perfum. Wra­ca do do­mu i na wejściu dos­ta­je w twarz od żony; - Co!?, myślałeś, że jak się po­per­fu­mujesz to nie wyczuję wódki!!! 


dowcip-fa­cet-wychodząc-od kochan­ki-mówi-pok­rop-mnie-trochę-wódką-żeby-żona-nie wyczuła-twoich-perfum-wra­ca-do do­mu
niuszadowcipfa­cetwychodzącod kochan­kimówipok­ropmnietrochęwódkążebyżonanie wyczułatwoichperfumwra­cado do­mui na wejściudos­ta­jew twarzod żonycomyślałeśże jak siępo­per­fu­mujeszto nie wyczujęwódki wychodząc od kochan­kiod kochan­ki mówipok­rop mniemnie trochętrochę wódkążeby żonażona nie wyczułanie wyczuła twoichtwoich perfumwra­ca do do­mudo do­mu i na wejściui na wejściu dos­ta­jedos­ta­je w twarzw twarz od żonycoże jak się po­per­fu­mujeszpo­per­fu­mujesz to nie wyczujęwychodząc od kochan­ki mówipok­rop mnie trochęmnie trochę wódkążeby żona nie wyczułażona nie wyczuła twoichnie wyczuła twoich perfumwra­ca do do­mu i na wejściudo do­mu i na wejściu dos­ta­jei na wejściu dos­ta­je w twarzdos­ta­je w twarz od żonyże jak się po­per­fu­mujesz to nie wyczuję

Dla pew­ne­go pa­na ze Śląska każda ko­bieta jest jak przekąska Obiad co dzień u żony jada A do kochan­ki na ko­lację wpada, gdy żona sta­je się zbyt swojska młody małżonek wez­wał le­karza do swej żony. po ba­daniu le­karz mówi : - nie po­doba mi się pa­na żona ... - mnie też nie, ale po­sag ma wiel­ki ! Gdy nie pytaj nie py­taj o miłość nie py­taj jak to jest do niej wra­cać co noc bez wyt­chnienia gdy nikt nie pamięta za­pachu jej perfum nie py­taj o wspom­nienia ser­ca drgnienie oka blask nie py­taj mnie o świt i zmie­rzchu czerwień nie py­taj mnie jak umarła Jeden ze znajomych skarżył się: - Moja żona mówi, mówi i mówi, ale nie mówi tego co mówi.Je­den ze zna­jomych skarżył się: - Mo­ja żona mówi, mówi i mówi, ale nie mówi te­go co mówi.