Dręczy mnie smu­tek no­cy let­niej Su­ma wszys­tkich nieuda­nych kroków Chciałabym móc przeżyć to wszys­tko le­piej Nie chce lądo­wać już w rynsztoku Po­woli tracę re­zon, widzę tyl­ko czerń Chwy­tam się słów jak­by miały mnie ocalić Każda ko­lej­na noc jak każdy no­wy dzień Życia pęd za­mie­rza mnie za­bić Ko­lej­ny raz mnie bo­li Widzę to obojętnie Za­dufa­na pa­ni swej wo­li Swój strach cho­wa skrzętnie 


dręczy-mnie-smu­tek-no­cy-let­niej-su­-wszys­tkich-nieuda­nych-kroków-chciałabym-móc-przeżyć-to wszys­tko-­piej-nie-chce-lądo­wać
zbytimpulsywnadręczymniesmu­tekno­cylet­niejsu­mawszys­tkichnieuda­nychkrokówchciałabymmócprzeżyćto wszys­tkole­piejniechcelądo­waćjużw rynsztokupo­wolitracęre­zonwidzętyl­koczerńchwy­tam sięsłówjak­bymiałyocalićkażdako­lej­nanocjak każdyno­wydzieńyciapędza­mie­rzaza­bićko­lej­nyrazbo­liwidzęto obojętnieza­dufa­napa­niswejwo­liswójstrachcho­waskrzętnie dręczy mniemnie smu­teksmu­tek no­cyno­cy let­niejlet­niej su­masu­ma wszys­tkichwszys­tkich nieuda­nychnieuda­nych krokówkroków chciałabymchciałabym mócmóc przeżyćprzeżyć to wszys­tkoto wszys­tko le­piejle­piej nienie chcechce lądo­waćlądo­wać jużjuż w rynsztokuw rynsztoku po­wolipo­woli tracętracę re­zonwidzę tyl­kotyl­ko czerńczerń chwy­tam sięchwy­tam się słówsłów jak­byjak­by miałymiały mniemnie ocalićocalić każdakażda ko­lej­nako­lej­na nocnoc jak każdyjak każdy no­wyno­wy dzieńdzień ŻyciaŻycia pędpęd za­mie­rzaza­mie­rza mniemnie za­bićza­bić ko­lej­nyko­lej­ny razraz mniemnie bo­libo­li widzęwidzę to obojętnieto obojętnie za­dufa­naza­dufa­na pa­nipa­ni swejswej wo­liwo­li swójswój strachstrach cho­wacho­wa skrzętnie dręczy mnie smu­tekmnie smu­tek no­cysmu­tek no­cy let­niejno­cy let­niej su­malet­niej su­ma wszys­tkichsu­ma wszys­tkich nieuda­nychwszys­tkich nieuda­nych krokównieuda­nych kroków chciałabymkroków chciałabym mócchciałabym móc przeżyćmóc przeżyć to wszys­tkoprzeżyć to wszys­tko le­piejto wszys­tko le­piej niele­piej nie chcenie chce lądo­waćchce lądo­wać jużlądo­wać już w rynsztokujuż w rynsztoku po­woliw rynsztoku po­woli tracępo­woli tracę re­zonwidzę tyl­ko czerńtyl­ko czerń chwy­tam sięczerń chwy­tam się słówchwy­tam się słów jak­bysłów jak­by miałyjak­by miały mniemiały mnie ocalićmnie ocalić każdaocalić każda ko­lej­nakażda ko­lej­na nocko­lej­na noc jak każdynoc jak każdy no­wyjak każdy no­wy dzieńno­wy dzień Życiadzień Życia pędŻycia pęd za­mie­rzapęd za­mie­rza mnieza­mie­rza mnie za­bićmnie za­bić ko­lej­nyza­bić ko­lej­ny razko­lej­ny raz mnieraz mnie bo­limnie bo­li widzębo­li widzę to obojętniewidzę to obojętnie za­dufa­nato obojętnie za­dufa­na pa­niza­dufa­na pa­ni swejpa­ni swej wo­liswej wo­li swójwo­li swój strachswój strach cho­wastrach cho­wa skrzętnie 

Bo cza­sem tak by­wa, że wszys­tko powraca. Wy­ciągam nasze zdjęcie i głaszcze je­go włosy. Do­tykam ust. Widzę je­go uśmiech, widzę nas tak szczęśliwych. Obej­mu­je mnie, przy­tula, nie chce puścić z swych ramion. Ale gdy pat­rze w je­go oczy mnie już tam nie ma...ko­lej­na zmar­szczka przy ustach kładzie mi się cieniem na lustrze jak­by chciała wszys­tko przekreślić szydząc że mój czas ob­fi­tości już minął na­wet zna­ki na niebie nie mówią już do mnie tam­ty­mi gwiazdami a jed­nak ziele­nieją już ścieżki gdy tyl­ko na myśl mi przychodzisz i kwitną we mnie ogrody zaszcze­pione twoimi słowami Za ok­na­mi świt W oczach sen­ny kit Dzień już wstaje Mnie nie staje Ot i przeszła noc Obok leży ona Nocą zawiedziona Obiecałem raje Jed­nak mi nie staje Już ko­lejną noc Wstyd mnie szarpie Rwą mnie harpie Wiek przeminął Or­gan zwinął Zab­rał z sobą moc Tak się zdarza Czas lekarza Ko­lej rzeczy Viag­ra leczy Jeszcze noc­na wróci moc Ogar­nia mnie strach. Wszecho­gar­niający strach i za­burza wszys­tko. Nie mogę przez niego spać, nie mogę się skupić. A dlacze­go on mnie go­ni ?  Cze­ka mnie ważne dla mnie wyz­wa­nie i chciałabym aby mo­ja pew­ność w swe umiejętności mnie nie zawiodła. Lecz boję się.Dla mnie to nic. No­we mil­le­nium, no­wy wiek czy no­wy rok. Dla mnie to jeszcze ko­lej­ny dzień, ko­lej­na noc. Słońce, księżyc, gwiaz­dy po­zos­taną te same.Przyjdź do mnie.... Świadomie... Bądź... Bądź przy mnie zawsze... Mów szeptem... Po cichu... Tak... Roz­pal me serce... Tyl­ko Ty mnie znasz... Ty wszys­tko o mnie wiesz... Tyl­ko Ty ro­zumiesz mnie... Tyl­ko z Tobą ma to sens...