drży taf­la wody od­bi­jamy się w niej daj trochę swobody ser­ce i uśmiech miej pis­to­let w ręce na­ciśnij spust żylet­ka na półce sze­leści chrust klucz wi­si na ścianie otwórz w końcu drzwi za­miast ciągle mówić


drży-taf­-wody-od­bi­jamy ę-w niej-daj-trochę-swobody-ser­-i uśmiech-miej-pis­to­let-w rę-na­śnij-spust-żylet­ka-na pół-sze­ś
breatheinvoluntarilydrżytaf­lawodyod­bi­jamy sięw niejdajtrochęswobodyser­cei uśmiechmiejpis­to­letw ręcena­ciśnijspustżylet­kana półcesze­leścichrustkluczwi­sina ścianieotwórzw końcudrzwiza­miastciąglemówićniekońcuwol­nośćmikochajmocnonieuciekajjużzos­tawtencho­ler­nynóżchwiląnocną sięcieszuciek­nietchórzjaktow rękumaszja sięnie wiercęcze­kamna strzałpo­temopo­wiedzżeśpięknośćmiałleczpo na­myślejejdałdrży taf­lataf­la wodywody od­bi­jamy sięod­bi­jamy się w niejw niej dajdaj trochętrochę swobodyswobody ser­ceser­ce i uśmiechi uśmiech miejmiej pis­to­letpis­to­let w ręcew ręce na­ciśnijna­ciśnij spustspust żylet­każylet­ka na półcena półce sze­leścisze­leści chrustchrust kluczklucz wi­siwi­si na ścianiena ścianie otwórzotwórz w końcuw końcu drzwidrzwi za­miastza­miast ciągleciągle mówićw końcukońcu dajdaj wol­nośćwol­ność mikochaj mocnomocno nienie uciekajuciekaj jużjuż zos­tawzos­taw w końcuw końcu tenten cho­ler­nycho­ler­ny nóżtą chwiląchwilą nocną sięnocną się cieszciesz uciek­nieuciek­nie tchórztchórz jakjak nieżylet­ka na półcena półce pis­to­letpis­to­let w rękuw ręku maszmasz ja sięja się nie wiercęnie wiercę cze­kamcze­kam na strzałna strzał po­tempo­tem opo­wiedzopo­wiedz żeśżeś pięknośćpiękność miałmiał leczlecz po na­myślepo na­myśle wol­nośćwol­ność jejjej dałdrży taf­la wodytaf­la wody od­bi­jamy sięwody od­bi­jamy się w niejod­bi­jamy się w niej dajw niej daj trochędaj trochę swobodytrochę swobody ser­ceswobody ser­ce i uśmiechser­ce i uśmiech mieji uśmiech miej pis­to­letmiej pis­to­let w ręcepis­to­let w ręce na­ciśnijw ręce na­ciśnij spustna­ciśnij spust żylet­kaspust żylet­ka na półceżylet­ka na półce sze­leścina półce sze­leści chrustsze­leści chrust kluczchrust klucz wi­siklucz wi­si na ścianiewi­si na ścianie otwórzna ścianie otwórz w końcuotwórz w końcu drzwiw końcu drzwi za­miastdrzwi za­miast ciągleza­miast ciągle mówićw końcu dajkońcu daj wol­nośćdaj wol­ność mikochaj mocno niemocno nie uciekajnie uciekaj jużuciekaj już zos­tawjuż zos­taw w końcuzos­taw w końcu tenw końcu ten cho­ler­nyten cho­ler­ny nóżcho­ler­ny nóż tąnóż tą chwilątą chwilą nocną sięchwilą nocną się ciesznocną się ciesz uciek­nieciesz uciek­nie tchórzuciek­nie tchórz jaktchórz jak nienie to żylet­każylet­ka na półce pis­to­letna półce pis­to­let w rękupis­to­let w ręku maszw ręku masz ja sięmasz ja się nie wiercęja się nie wiercę cze­kamnie wiercę cze­kam na strzałcze­kam na strzał po­temna strzał po­tem opo­wiedzpo­tem opo­wiedz żeśopo­wiedz żeś pięknośćżeś piękność miałpiękność miał leczmiał lecz po na­myślelecz po na­myśle wol­nośćpo na­myśle wol­ność jejwol­ność jej dał

Sko­ro Bóg dał nam za dar­mo ta­len­ty, wiedzę, in­te­lekt, ko­lej­ne życie, to nie po to, aby do reszty dać się sko­mer­cja­lizo­wać. Nie po to też, aby zam­knąć je w szuf­ladzie, jak pragną te­go przeciwnicy. Wol­ność słowa, to wol­ność wy­po­wie­dzi, nauki, prze­ka­zy­wa­nia, dba­nia o in­nych. W końcu dzięki nim żyje­my. Dzięki miłości do nich.Wol­ność nie włazi w człowieka po przeczy­taniu książek. Wol­ność przychodzi po spot­ka­niu dru­giego wol­ne­go człowieka. Kiedy niewol­nik spot­ka człowieka wol­ne­go al­bo go za tę je­go wol­ność zniena­widzi, al­bo sam sta­je się wolny.W dzi­siej­szym świecie nie wol­ność jest prob­le­mem. Wol­ność już jest. Po­zos­tało py­tanie: co zro­bić z wolnością? Pier­wsza w mo­jej głowie myśl po prze­budze­niu to Ona. W ser­cu mym te­raz śpi słodko i śni o mnie w kołdrę moc­no wtulona. W końcu ją spot­kałem, jest cu­dow­na, piękna i bys­tra... dziew­czy­na dla mnie wymarzona. Tak bar­dzo się w niej zakochałem, że na myśl o niej for­mu­je mi się zes­taw tych trzech słów piękny : Mo­ja przyszła żona. * Dla Joasi * Otwórz i sprawdź co kry­je ten skarb. A gdy już od­kry­jesz to podziel się nim i ciesz się każdą chwilą, bo inaczej po­zos­ta­nie tyl­ko pus­ta butelka.Jas­ny księżyc nu­ci dziś, kołysankę na dob­re sny. Spo­koj­ny wiatr otu­la mnie, ra­miona drżą, ja cała drżę. Nie płacz miły, nie roń łez. Nie wal­cz już, pod­daj się. Je­den od­dech po­daruj mi, by ser­ce znów zaczęło bić. Po tym odejdź gdzie tyl­ko chcesz, wol­ność te­raz twoją jest. Nie dręcz więcej moich snów, te­raz księżyc zgaśnie już...