Dreszcz przeszedł przez Two­je ciało, Zni­kome włos­ki na ciele stanęły dęba, Og­romne oczy pat­rzyły z pragnieniem. Wszys­tko spo­winięte mgłą, Zde­zorien­to­wana pat­rzysz dookoła, Płaczesz, Wołasz Mo­je imię. Nie ma ni­kogo, Łapiesz się za gołe ramiona, Prosząc o płaszcz, by zak­ryć swo­je piękne ciało. Po­jawiam się wte­dy Ja, Ale od­trącasz mnie, Nie chcesz kobiety.


dreszcz-przeszedł-przez-two­-ciało-zni­kome-włos­ki-na ciele-stanęły-dęba-og­romne-oczy-pat­rzyły-z pragnieniem-wszys­tko
wonderful348dreszczprzeszedłprzeztwo­jeciałozni­komewłos­kina cielestanęłydębaog­romneoczypat­rzyłyz pragnieniemwszys­tkospo­winiętemgłązde­zorien­to­wanapat­rzyszdookołapłaczeszwołaszmo­jeimięniema ni­kogoŁapiesz sięza gołeramionaprosząco płaszczby zak­ryćswo­jepiękneciałopo­jawiam sięwte­dyjaaleod­trącaszmniechceszkobietydreszcz przeszedłprzeszedł przezprzez two­jetwo­je ciałozni­kome włos­kiwłos­ki na cielena ciele stanęłystanęły dębaog­romne oczyoczy pat­rzyłypat­rzyły z pragnieniemwszys­tko spo­winiętespo­winięte mgłązde­zorien­to­wana pat­rzyszpat­rzysz dookoławołasz mo­jemo­je imięnie ma ni­kogoŁapiesz się za gołeza gołe ramionaprosząc o płaszczby zak­ryć swo­jeswo­je pięknepiękne ciałopo­jawiam się wte­dywte­dy jaale od­trącaszod­trącasz mnienie chceszchcesz kobietydreszcz przeszedł przezprzeszedł przez two­jeprzez two­je ciałozni­kome włos­ki na cielewłos­ki na ciele stanęłyna ciele stanęły dębaog­romne oczy pat­rzyłyoczy pat­rzyły z pragnieniemwszys­tko spo­winięte mgłązde­zorien­to­wana pat­rzysz dookoławołasz mo­je imięŁapiesz się za gołe ramionaby zak­ryć swo­je piękneswo­je piękne ciałopo­jawiam się wte­dy jaale od­trącasz mnienie chcesz kobiety

Pat­rzysz na łzy, a po­win­naś w oczy Łzy wys­chną, oczy płonąć będą... Pat­rzysz na krew, a po­win­naś w rany Te ra­ny się nie zabliźnią... Pat­rzysz widzisz, nie dostrzegasz Krwa­wiące­go serca... *** *** *** MP Po­wiedz mi Czy przez uczuć mgłę dos­trze­gasz Praw­dziwą mnie ? Po­wiedz skąd wiesz, że mnie chcesz Dziś, jut­ro i po­jut­rze też… Wy­daję mi się to być za proste… Pat­rzysz w mo­je oczy Widzę w Twych to coś… Czy wiesz Kim jes­tem ? Czy wiesz Ko­mu chcesz od­dać swo­je życie, Swo­je ser­ce ? Boję się… Pod­daję się… Przed uczu­ciem nie ucieknę… Przed Tobą nie zbiegnę… Po pros­tu nie mogę… Nie umiem… Nie chcę… Kiedy za­myka się oczy do snu, dusza zwi­ja się w ciele jak kłębek, po­zos­ta­wione sa­memu so­bie ciało spraw­dza, czy jeszcze is­tnieje. Wzbudza w so­bie wspom­nienia, bo każdy wy­kona­ny kiedyś gest, każde doz­na­nie zos­tało przez nie za­pamięta­ne. Ciało ma pa­mięć ab­so­lutną, je­go wspom­nienia prze­padają tyl­ko wte­dy, gdy ciało ginie.Uwiel­biam jak na mnie pat­rzysz, wte­dy Two­je oczy naj­piękniej się błyszczą.Zno­wu wszys­tko się zaczy­na .. Myślę Kocham ... Two­ja Wi­na .. Ty mnie w so­bie roz­kochałeś Ty­le miłości mi dałeś Ja dla Ciebie zro­bię wszys­tko Ale proszę zos­tań blis­ko ... Po­wie­dzieć Ci Kocham ..To za mało .. Chcę budzić się przy To­bie co ra­no .. Życie sta­je Piękniej­sze się Gdy pat­rzysz głębo­ko w oczy me i Tu­lisz mnie ..jak nig­dy nikt Na zaw­sze chcę z Tobą być .! Do­tykasz sta­ran­nie swo­je ciało, Jak­bym miała so­bie wyob­ra­zić To mo­je dłonie. Pat­rzysz zadziornie, Uk­ry­ta długi­mi włosami, Mruczysz pod nosem. We­soło śpiewałaś, Kołysałaś biodrami, Miłe słówka szeptałaś. A ty mnie zabierz Za­bierz daleko.