Duszę się, bo wciąż wy­rywasz mi od­dech z ust. Przes­tań, bo nie mogę roz­poznać Twoich słów.


duszę-ę-bo wciąż-wy­rywasz-mi od­dech-z ust-przes­ń bo nie mogę-roz­poznać-twoich-słów
breathduszęsiębo wciążwy­rywaszmi od­dechz ustprzes­tań bo nie mogęroz­poznaćtwoichsłówduszę siębo wciąż wy­rywaszwy­rywasz mi od­dechmi od­dech z ustroz­poznać twoichtwoich słówbo wciąż wy­rywasz mi od­dechwy­rywasz mi od­dech z ustroz­poznać twoich słówbo wciąż wy­rywasz mi od­dech z ust

Cze­kam i od­liczam wersy Do Twoich ust Z pocałunków Słów Do Twoich bioder W których króluje Życia cud Dob­ry duch Do ku­li Twoich piersi Co po­toczą popołudnie Przez mo­je palce Aż po pewność Bez­senne­go snu Cze­kam to znaczy Żyję pięknie Czym może oka­zać się całe życie dla jed­ne­go dnia? Może przeżyje­my w nim parę lat...?Na pożeg­na­nie kil­ka słów w Twoich oczach. Wróci­my bez śla­du łez, których nie sposób będzie wy­suszyć. Ten poszar­pa­ny od­dech, który zawęża ob­raz do jed­nej krop­li wy­sychającej na roz­grza­nym od wspom­nień policzku...  Roz­pylę nad Tobą woń mo­jej słodyczy Po­wiet­rze z ust moich będziesz mógł pobierać Wschód Słońca po­każę, co Ciebie zachwyci Choć noc nie będzie chciała umierać Czer­wo­ne jabłuszko scho­wam w Twoich dłoniach Ko­lację us­mażysz na roz­grza­nym brzuchu Przys­pie­szysz stu­kanie pul­sujące w skroniach A ja wpa­suję się w tem­po Twoich ruchów Uto­pij­ny wytwór mo­jego wypicia Wy­baczyć mi trze­ba, nie próbuj osądzać Bo wte­dy do­piero od­dam roz­kosz życia Jeśli mi da­ne będzie Je­go spotkać.Ta łza, co z oczu twoich spływa, Jak ogień pa­li moją duszę, I wciąż mnie dręczy myśl straszliwa, Że cię w nie­szczęściu rzu­cić muszę.kiedy chodziłam po Westerplatte, ich ból do­tykał moich kości godzi­ny za­dumy sięgające dzi­siej­sze­go dnia jak­by ta chwi­la wciąż trwała jak­by nie chciała przes­tać istnieć ich twarze, imiona wy­ryte na płycie od­dech wiat­ru i szum, ok­rutny szum płaczące­go morza który roz­dzierał serce zain­spi­rował Adamo70 Ra­no kiedy za­sy­pia noc, wsta­je słońce, świeci jak wiosen­nych oczu Twoich blask stru­mień, hałas ra­dości i ciepła żar objąć mogę wszechświat, ser­ce wszys­tkich gwiazd, słowo Kocham po­wie­dzieć i usłyszeć, poczuć anioła dotyk, Bóg sprzy­jał, po­zos­ta­wił go TU. Niebo - dom, spek­takl miłości, smak Twoich ust.