Dwie oso­by poj­mują tę samą sy­tuację tak różnie, aż na­suwa się wątpli­wość, czy to is­totnie ta sa­ma sy­tuac­ja. Mnie, jed­nej i tej sa­mej oso­bie, zdarza się poj­mo­wać jedną i tę samą sy­tuację tak różnie, aż na­suwa się py­tanie, czy chodzi o tę samą osobę.


dwie-oso­by-poj­mują-tę samą-sy­tuację-tak-różnie-aż na­suwa ę-wątpli­wość-czy-to is­totnie- ­-sy­tuac­ja-mnie jed­nej
sławomir mrożekdwieoso­bypoj­mujątę samąsy­tuacjętakróżnieaż na­suwa sięwątpli­wośćczyto is­totnieta sa­masy­tuac­jamnie jed­neji tej sa­mejoso­biezdarza siępoj­mo­waćjednąi tę samąpy­taniechodzio tę samąosobędwie oso­byoso­by poj­mująpoj­mują tę samątę samą sy­tuacjęsy­tuację taktak różnieaż na­suwa się wątpli­wośćczy to is­totnieto is­totnie ta sa­mata sa­ma sy­tuac­jai tej sa­mej oso­biezdarza się poj­mo­waćpoj­mo­wać jednąjedną i tę samąi tę samą sy­tuacjęsy­tuację taktak różnieaż na­suwa się py­tanieczy chodzichodzi o tę samąo tę samą osobędwie oso­by poj­mująoso­by poj­mują tę samąpoj­mują tę samą sy­tuacjętę samą sy­tuację taksy­tuację tak różnieczy to is­totnie ta sa­mato is­totnie ta sa­ma sy­tuac­jazdarza się poj­mo­wać jednąpoj­mo­wać jedną i tę samąjedną i tę samą sy­tuacjęi tę samą sy­tuację taksy­tuację tak różnieczy chodzi o tę samąchodzi o tę samą osobę

Pielęgnować w sobie tej czy innej głupoty nie warto, skoro i tak namnaża się ona chętnie w nas sama.Zos­taw mnie samą. Wszys­tko jest kłamstwem. Zos­taw mnie samą. Chcę sa­ma od­kryć prawdę. Zos­taw mnie samą. Nie zasługuję na nic. Zos­taw mnie samą i odejdź...Co zro­bić gdy jest się kocha­nym a się nie kocha te­go ko­goś po­mimo je­go sta­rań? Czy wol­no im po­zos­ta­wić taką osobę przy so­bie? Co zro­bię tej oso­bie jeśli po miesiącach, może la­tach, po­wiem: Siedząc pod gołym niebem, wśród czer­ni nocy, Myślę o To­bie i o Twych us­tach co mój umysł mroczy. Myśląc o tym na­suwa się py­tanie czy abym była tą je­dyną wśród ty­lu panien? Czym jest raj? To miej­sce wol­ne zła, smut­ku, bólu, niena­wiści, cier­pienia, woj­ny. Pa­nuja tam miłość, przy­jaźń, cisza, spokój... Więc te­raz na­suwa się py­tanie: Czy człowiek boi sie śmier­ci, czy boi się zo­baczyć Bo­ga, który zna wszys­tkie je­go grzechy? Kobieta sama wydaje na świat swe potomstwo, sama usuwa się z nim na drugi plan egzystencji, tam gdzie jest spokój i gdzie bez obawy można ustawić kołyskę. Sama w milczącej pokorze karmi i wychowuje dziecko.