Dys­tans do sa­mego siebie, kiedy go masz ludzie na­zywają Cię wa­riatem, na­tomiast kiedy nie - pesymistą.


dys­tans-do ­mego-siebie-kiedy-go masz-ludzie-na­zywają-cię-wa­riatem-na­tomiast-kiedy-nie - pesymistą
niebędęjuliądys­tansdo sa­megosiebiekiedygo maszludziena­zywającięwa­riatemna­tomiastnie  pesymistądys­tans do sa­megodo sa­mego siebiekiedy go maszgo masz ludzieludzie na­zywająna­zywają cięcię wa­riatemna­tomiast kiedydys­tans do sa­mego siebiekiedy go masz ludziego masz ludzie na­zywająludzie na­zywają cięna­zywają cię wa­riatemkiedy go masz ludzie na­zywajągo masz ludzie na­zywają cięludzie na­zywają cię wa­riatemkiedy go masz ludzie na­zywają cięgo masz ludzie na­zywają cię wa­riatem

Łat­wo jest mieć dys­tans do siebie gdy jest się ideal­nym. Łat­wo jest mieć dys­tans do spraw, które nas nie dotyczą.Kiedy om­dle­wam w Twych ra­mionach, trzy­masz mnie blisko nie poz­wa­lasz na dys­tans ciał, pragnień plas­kam nabrzmiała słuchasz z lubością, więc zawodzę, skarżąc się na na­miętność, której nie umiem unieść i pod­daję się czu­ciu niezmiennie... Tobie Kiedy nie wiem, co ro­bię, to wyglądam jak ktoś, kto nie wie, co ro­bi. Kiedy jes­tem po­dek­scy­towa­na lub zde­ner­wo­wana, wyglądam na po­dek­scy­towaną i zde­ner­wo­waną. A kiedy się zgu­bię, co zdarza się często, wi­dać po mnie, że się zgu­biłam. Jak to kiedyś ujął Da­vid: Masz od­wrot­ność te­go, co na­zywają twarzą po­kerzys­ty. Masz, że tak po­wiem... twarz gracza w minigolfa.Dys­tans do siebie nie ma od­ległości, ma swo­bodę życia. Z cyk­lu po­wieści Kiedy Ci smutno I kiedy Ci źle Zmar­twienia wyrzuć w kąt I pa­miętaj, że ja kocham Cię Kiedy dro­gi po­myli los zły I kiedy wszys­cy zapomną Pa­miętaj, że ja Ci pomogę Zaw­sze będziesz ze mną Kiedy Cię szczęście opuści I kiedy będziesz na skra­ju przepaści Nig­dy nie zwątp Póki światło nadziei nie zgaśnie Kiedy Twe oczy się śmieją I świat w około wiruje Pa­miętaj, że to JA! Nim nóż bo­leści ser­ce przekłuje Ja, Twój kochający tatuś...Na­miętność spra­wia, że nie widzi­my jas­no. Żonę wy­bieraj trzeźwo i z roz­wagą, kiedy cię nie dręczy niecier­pli­wa żądza. Ludzie się wiążą małżeństwem w naj­gor­szym mo­men­cie – kiedy płoną.