Dzi­siaj pier­wsze święta bez Ciebie.. bez Was. Życzę Wam abyście żyli wie­cznie tam w niebie, strzeg­li nas, czu­wali nad na­mi.. Spójrzcie na nas z nieba, na ten wi­gilij­ny stół, po­nieważ zaw­sze będzie cze­kać pus­te miej­sce przy sto­le.. [*][*][*][*] 


dzi­siaj-pier­wsze-świę-bez-ciebie-bez was-Życzę-wam-abyście-żyli-wie­cznie-tam-w niebie-strzeg­li-nas-czu­wali-nad-na­mi
andreedzi­siajpier­wszeświętabezciebiebez wasyczęwamabyścieżyliwie­cznietamw niebiestrzeg­linasczu­walinadna­mispójrzcie na nasz niebana tenwi­gilij­nystółpo­nieważzaw­szebędziecze­kaćpus­temiej­sceprzysto­le dzi­siaj pier­wszepier­wsze świętaświęta bezbez ciebieŻyczę wamwam abyścieabyście żyliżyli wie­czniewie­cznie tamtam w niebiestrzeg­li nasczu­wali nadnad na­mispójrzcie na nas z niebana ten wi­gilij­nywi­gilij­ny stółpo­nieważ zaw­szezaw­sze będziebędzie cze­kaćcze­kać pus­tepus­te miej­scemiej­sce przyprzy sto­ledzi­siaj pier­wsze świętapier­wsze święta bezświęta bez ciebieŻyczę wam abyściewam abyście żyliabyście żyli wie­cznieżyli wie­cznie tamwie­cznie tam w niebieczu­wali nad na­mina ten wi­gilij­ny stółpo­nieważ zaw­sze będziezaw­sze będzie cze­kaćbędzie cze­kać pus­tecze­kać pus­te miej­scepus­te miej­sce przymiej­sce przy sto­le

Złożyłabyś mi życze­nia, od­wie­dziłabyś, pośmiałabym się z Tobą.. A tak to co mi po­zos­tało? - iść na Twój grób, i pow­strzy­mywać cier­pienie, łzy.. ~Dziś mi­ja ko­lej­ny miesiąc bez Ciebie , bez Was, bez Nas.. [*] Chcę być i trwać przy To­bie nie­wzruszo­ny, jak głaz przy rwącym potoku. Niczym liść na wietrze, uno­sić się aż po błękit nieba i upa­dać na błot­nistą ziemię. Przeżyć swo­je życie w różnych kolorach, zaw­sze trwając przy Tobie. Śnić i marzyć, o brzas­ku dnia i w ciem­nej nocy, o nas - wędrujących w różne świata stro­ny. Zas­ta­nawiam się tylko, czy cel nas wspólny cze­ka –  port bez­pie­czny, błoga cisza.Kto jest rzeczy­wiście dob­ry, jest ta­ki we wszys­tkich miej­scach i w każdym to­warzys­twie. Dob­ry ma bo­wiem zaw­sze przy so­bie Bo­ga, a kto Je­go ma praw­dzi­wie, ten ma Go wszędzie, zarówno na uli­cy i wśród ludzi, jak w kościele, pus­telni czy ce­li klasztornej.Dob­ro i zło na­leży pa­miętać wie­cznie. Dob­ro, po­nieważ wspom­nienie, że kiedyś nam je wyświad­czo­no, uszlachet­nia nas. Zło, po­nieważ od chwi­li, w której je nam wyrządzo­no, spoczy­wa na nas obo­wiązek odpłace­nia za nie dobrem.Minęły ty­god­nie,wy­jechał.Zos­tał bez od­po­wie­dzi.Długo biłam się myśla­mi,a jed­nak to ja zadzwo­niłam pierwsza. A gdy usłyszałam je­go głos, wie­działam już jak bar­dzo mi go brakowało. -Kiedy wracasz?-zapytałam -Mu­simy po­gadać -powiedziałam. -Dla ciebie na­wet jut­ro - powiedział. -Tak,chciałbym za­to­pić się w twoich włosach i ra­zem zniknąć. Zniknąć tam,gdzie jest bez­pie­cznie, gdzie ty będziesz wreszcie szczęśli­wa. Nie miałam już wątpli­wości, ja­ka będzie od­po­wiedź kiedy za­pukał do moich drzwi dwa dni później. CDN.....Przez­nacze­nie od­da­je ko­bietę pier­wsze­mu. Przy­padek - naj­lep­sze­mu. Wybór - pier­wsze­mu lepszemu.