Dziękuję kocha­nie za nóż, kiedyś będzie po mnie już. ® by Mrs Vercetti 


dziękuję-kocha­nie-za nóż-kiedyś-będzie-po mnie-już-®-by mrs-vercetti 
mrs vercettidziękujękocha­nieza nóżkiedyśbędziepo mniejuż®by mrsvercetti dziękuję kocha­niekocha­nie za nóżkiedyś będziebędzie po mniepo mnie już® by mrsby mrs vercetti dziękuję kocha­nie za nóżkiedyś będzie po mniebędzie po mnie już® by mrs vercetti kiedyś będzie po mnie już

Moim naj­lep­szym przy­jacielem była, jest i będzie mo­ja ma­ma... ~ Mrs Vercetti Ludzie, odejdźcie ode mnie! Ja chcę być sama. Myślałam, że to jest sen, a to była tyl­ko zabawa. Nau­czyłam się wszys­tko znosić. Już nig­dy nie będę was prosić o ra­dość, o miłość, o szczęście... Tyl­ko te­raz ode mnie odejdźcie, odejdźcie... ® by Mrs Vercetti Gdzie te cza­sy, kiedy kochałeś mnie nad życie? ~ Mrs Vercetti Szukanie -to zbiera­nie ziaren piasku do sita Szukanie -to łapa­nie kro­pel deszczu w chusteczkę Szukanie -to kocha­nie ciebie ta­kiego ja­ki jes­teś ® by Mrs Vercetti Latem rosną ptakom skrzyd­la­te marzenia. Że pofruną wy­soko, daleko, nie do zobaczenia. Że wszys­tkim obłokom po­wiedzą do widzenia. A co będzie tam na wysokościach nad chmurami? Błękit, słońce... I co jeszcze? Co jeszcze? No­we marzenia. © by Mrs Vercetti Ktoś powiedział -Pa­nie proszą panów. Ja, w zwiew­nej, białej sukni biegnę do Ciebie; pa­dam Ci w ramiona i roz­poczy­na się taniec. Nag­le, cóż to? To już nie par­kiet pełen ludzi lecz łąka pełna kwiatów, a wśród nich my dwoje. Lecz nag­le jak ośle­piający piorun zja­wia się ONA. Bie­rze twą dłoń i po­ciąga lekko. Ty, jak urzeczo­ny, idziesz za nią. Ja krzyczę, błagam, płaczę, lecz was już nie ma. I zno­wu jes­tem sama, za­gu­biona wśród tłumu za­kocha­nych... ® by Mrs Vercetti