Dziś żad­na ra­dość ani lu­napark, nie od­da w połowie, ra­dości wspom­nień, z bu­jania się na ma­my nodze.


dziś-żad­na-ra­dość-ani-lu­napark-nie od­da-w połowie-ra­doś-wspom­nień-z bu­jania ę-na ­my-nodze
dark smurfdziśżad­nara­dośćanilu­naparknie od­daw połowiera­dościwspom­nieńz bu­jania sięna ma­mynodzedziś żad­nażad­na ra­dośćra­dość aniani lu­naparknie od­da w połowiera­dości wspom­nieńz bu­jania się na ma­myna ma­my nodzedziś żad­na ra­dośćżad­na ra­dość anira­dość ani lu­naparkz bu­jania się na ma­my nodzedziś żad­na ra­dość aniżad­na ra­dość ani lu­naparkdziś żad­na ra­dość ani lu­napark

z roz­ko­pywa­nych co dzień wspom­nień, żad­ne nie bo­li tak, jak te o którym się zapomniało.Dyrygowanie - to dziś w połowie aktorstwo, a w połowie - pokaz gimnastyczny.Myślisz, że wspom­nienie roz­bi­te na ty­siąc ka­wałków przes­ta­je być wspom­nieniem? A może ma się wte­dy za­miast jed­ne­go ty­siąc wspom­nień? Jeśli tak, to myślisz, że te­raz każde z te­go ty­siąca będzie bo­lało z osobna? Uśmie­cham się do twych wspom­nień prag­nień przeżyć więc uśmie­chnij się choć raz do mnie a wte­dy cały za­mienię się w uśmiech - Przep­raszam, [tu wstaw do­wol­ne przep­ro­siny, które kończą się zwro­tem „mam nadzieję, że nie jes­teś na mnie zła”]. - Na Ciebie? Ab­so­lut­nie. Zła jes­tem na siebie, że wciąż jes­tem tak sa­mo naiwna. - Naiw­na? W ja­kim sensie? - Po pros­tu, uwie­rzyłam Ci. - Ale ja nap­rawdę, [tu wstaw do­wol­ne słod­kie kłam­stew­ka, które można spi­jać godzinami]. *Tyl­ko nie tym ra­zem. Mam dość ciągłego upi­jania się, dziś leczę kaca.Wspom­nienia spo­wijają mnie niczym we­lon. Unoszę ra­mię i za­raz otacza je rękaw wspom­nień. Spoglądam i widzę mno­gość czasów. Naj­bar­dziej jed­nak lękam się te­go, że po­dob­nie jak z in­ny­mi kwes­tiami, okaże się, że tak się one tyl­ko ciągną przez stu­lecia na sa­mej gra­nicy nicości.