Działanie jest dla mnie pasją, sen­sem życia. Muszę ro­bić, rzeczy bar­dzo ważne, przek­raczające mnie, mo­je życie. Bez ta­kiego działania za­nudziłbym się na śmierć.


działanie-jest dla-mnie-pasją-sen­sem-życia-muszę ro­bić-rzeczy-bar­dzo-ważne-przek­raczają-mnie-mo­-życie-bez ­kiego-działania
jacek kurońdziałaniejest dlamniepasjąsen­semżyciamuszę ro­bićrzeczybar­dzoważneprzek­raczającemniemo­jeżyciebez ta­kiegodziałaniaza­nudziłbym sięna śmierćdziałanie jest dlajest dla mniemnie pasjąsen­sem życiarzeczy bar­dzobar­dzo ważneprzek­raczające mniemo­je życiebez ta­kiego działaniadziałania za­nudziłbym sięza­nudziłbym się na śmierćdziałanie jest dla mniejest dla mnie pasjąrzeczy bar­dzo ważnebez ta­kiego działania za­nudziłbym siędziałania za­nudziłbym się na śmierć

Gdy cza­sem jest bar­dzo źle wątpię w to, że kochasz mnie ale, wiem, że to mo­ja psychi­ka mnie tnie to tak piękne, że wy­daje mi się, że śnię wiesz, jak bar­dzo wiel­bię Cię! cza­sem czuję apatię lecz jak spot­ka­my się wszys­tko będzie dob­rze i ja to wiem! bo tak sa­mo kocha­my się! Sądzę że miałem dob­re sto­sun­ki z rodzi­cami. Bi­li mnie bar­dzo rzadko... Myślę, że w całym moim dzieciństwie uderzy­li mnie tyl­ko raz. Zaczęli mnie bić 23 grud­nia 1942 a skończy­li późną wiosną 1944.Sen­sem życia jest ba­wić się życiem, a jeżeli życie jest zbyt le­niwe, nie po­zos­ta­je nam nic in­ne­go jak dać mu lek­kiego szturchańca.Chy­ba mo­je życie się obudziło. Chęć działania i siłę odnowiło. Od tak długiego cza­su na to czekałam. Wszel­kie uczu­cia z siebie wyssałam. Był ze mną tyl­ko gniew i smutek. Mogło to mieć zły końco­wy skutek. Ale żyję i jes­tem nap­rawdę szczęśliwa. Dla każde­go uśmie­chnięta i życzliwa. Cieszę się, że nie umarłam. Życia z siebie nie wydarłam. Muszę fun­kcjo­nować, muszę tu być. Bo prze­cież cza­sem.. war­to jest żyć.życie nie zaw­sze by­wa spra­wied­li­we, ale ważne, że jest dla mnie dob­re po­nieważ wte­dy wszys­tko in­ne jest bar­dziej znośne uciekam tu­taj nie ma dla mnie miejsca tu­taj nie wschodzi dla mnie słońce uciekam pośród kro­pel deszczu w dżdżys­ty dzień prze­de mną długa droga uciekam w tej chwili bez butów i odzienia uciekam tu­taj już dla mnie nic nie ma tyl­ko pustka ciem­na cisza spra­ne bar­wy skur­wiałego życia