Dzieci ani szkla­nek w do­mu nig­dy nie za dużo.


dzieci-ani-szkla­nek-w do­mu-nig­dy-nie za żo
mikołaj Żdandziecianiszkla­nekw do­munig­dynie za dużodzieci aniani szkla­nekszkla­nek w do­muw do­mu nig­dynig­dy nie za dużodzieci ani szkla­nekani szkla­nek w do­muszkla­nek w do­mu nig­dyw do­mu nig­dy nie za dużodzieci ani szkla­nek w do­muani szkla­nek w do­mu nig­dyszkla­nek w do­mu nig­dy nie za dużodzieci ani szkla­nek w do­mu nig­dyani szkla­nek w do­mu nig­dy nie za dużo

Nig­dy za dużo, ani za mało...ważne, ser­ca bogate. Krys­ty­na Sz. 29.08.2013r./insp.Nie kocham go, ani za szcze­ry uśmiech, ani za poczu­cie humoru, ani za głos, który da­je ta­kie ukojenie, ani za to urocze za­gubienie w oczach, kiedy nie wie jak po­winien się zachować. Nie, na­wet nie po­myślałabym o tym, żeby po­kochać ko­goś z kim nig­dy nie mogłabym być.Są różne dzieci... Dzieci ser­ca, dzieci krwi, dzieci obo­wiązku. Naj­szczęśliw­sze są dzieci serca.W literaturze jest dużo seksu i nie ma dzieci; w życiu - na odwrót.W li­tera­turze jest dużo sek­su i nie ma dzieci, w życiu na odwrót.Ani w życiu pry­wat­nym, ani w moich pra­cach nig­dy nie uk­ry­wałem, że jes­tem zdek­la­rowa­nym niewierzącym.