Dziw­ny jest ten świat, gdzie jeszcze wciąż mieści się wiele zła.


dziw­ny-jest ten-świat-gdzie-jeszcze-wciąż-mieś ę-wiele-zła
czesław niemendziw­nyjest tenświatgdziejeszczewciążmieści sięwielezładziw­ny jest tenjest ten światgdzie jeszczejeszcze wciążwciąż mieści sięmieści się wielewiele zładziw­ny jest ten światgdzie jeszcze wciążjeszcze wciąż mieści sięwciąż mieści się wielemieści się wiele złagdzie jeszcze wciąż mieści sięjeszcze wciąż mieści się wielewciąż mieści się wiele złagdzie jeszcze wciąż mieści się wielejeszcze wciąż mieści się wiele zła

Wiem, nau­czo­no cię wie­rzyć nazwom, w świat czar­no-biały jak na fotografii i wciąż go ma­lujesz taką farbą. Iluz­jo­nis­ta śle­pej magii… Jas­ność tkwi w chęci zrozumienia, choć mro­ku nie uni­ces­twisz nigdy. Wśród mno­gości dróg jest ścieżka cierpienia - tam ludzka miłość i nieludzkie krzywdy. Wiesz, dla mnie nie ma Dob­ra i Zła... Choć ro­zum chce naz­wać, ser­ce milczy. Nie mi oce­niać spo­pielały świat, gdzie miłość wciąż płonie w og­niu krzywdy.Tu gdzie życie się kończy a śmierć zaczyna, Tu gdzie sa­mot­ność człowieka wzywa. Tu gdzie ser­ce do przo­du się wy­rywa, Tu gdzie zła myśl prze­wagę zdo­bywa. Tu gdzie sta­jesz sam na sam z przeznaczeniem, Tu gdzie jest gra­nica, potępienia ze zbawieniem. Tu gdzie strach pa­nuje nad wolnością Tu gdzie związek bu­dujesz z samotnością Dla mnie ten świat jest nie tyl­ko dziw­ny, jak to śpiewał Czesław Niemen, ale i śmieszny.byłem tam gdzie wieże marzeń za­mieniają się w ruiny gdzie bez­silność w kątach płacze czar­ne są wszys­tkie godziny gdzie z każdym dniem ręce mo­je za­cis­kały się kurczowo i do wal­ki wciąż ruszałem z pod­niesioną do góry głową dzi­siaj tam­te ciem­ne chwile giną w mro­ku przeszłych lat wal­czę da­lej a dookoła jaśniej­szy jest świat *** Dział: Dialo­gi wewnętrzne *** Zbig­niew Małecki Minęło już ty­le lat Ty wciąż w mo­jej głowie I mi­mo, że dro­gi się rozeszły Nig­dy Cię nie zapomnę Wiem, że to niepop­rawne Wciąż tęsknić za Tobą Masz już swo­je życie Chy­ba mam coś z głową. Uczu­cia tak łat­wo nie giną Wciąż duszą mnie nieustannie Chciałabym je zabić Jed­nak nie potrafię Jed­no się skończyło In­ne na­dal będzie trwać Tak be­zus­tannie, jeszcze wiele lat...Zły on…. zła ona Nim kierują żądze ….Nią mamona Ta­ki jest ten świat zatruty Je­den przez dru­giego szczuty A bez­bron­ny kona