Fa­cet jest jak gum­ka ... Od cza­su do cza­su mu­si się roz­ciągnąć później zno­wu wra­ca ! 


fa­cet-jest jak gum­ka-od cza­su-do cza­su-mu­ ę-roz­ągnąć-później-zno­wu-wra­ca- 
nasiafa­cetjest jak gum­kaod cza­sudo cza­sumu­si sięroz­ciągnąćpóźniejzno­wuwra­ca fa­cet jest jak gum­kajest jak gum­kaod cza­suod cza­su do cza­sudo cza­su mu­si sięmu­si się roz­ciągnąćroz­ciągnąć późniejpóźniej zno­wuzno­wu wra­cafa­cet jest jak gum­kajest jak gum­ka od cza­suod cza­su do cza­suod cza­su do cza­su mu­si siędo cza­su mu­si się roz­ciągnąćmu­si się roz­ciągnąć późniejroz­ciągnąć później zno­wupóźniej zno­wu wra­cafa­cet jest jak gum­ka od cza­sujest jak gum­ka od cza­su do cza­suod cza­su do cza­su mu­si sięod cza­su do cza­su mu­si się roz­ciągnąćdo cza­su mu­si się roz­ciągnąć późniejmu­si się roz­ciągnąć później zno­wuroz­ciągnąć później zno­wu wra­cafa­cet jest jak gum­ka od cza­su do cza­sujest jak gum­ka od cza­su do cza­su mu­si sięod cza­su do cza­su mu­si się roz­ciągnąćod cza­su do cza­su mu­si się roz­ciągnąć późniejdo cza­su mu­si się roz­ciągnąć później zno­wumu­si się roz­ciągnąć później zno­wu wra­ca

In­ternet ta­ki był. Przy­pomi­nał trochę kon­fesjo­nał, a roz­mo­wy - rodzaj gru­powej spo­wie­dzi. Cza­sami było się spo­wied­ni­kiem, cza­sami spo­wiada­nym. To czy­niła ta od­ległość i ta pew­ność, że zaw­sze można wy­ciągnąć wtyczkę z gniazdka.Me­lan­cho­lia jest roz­paczą, która nie zdążyła doj­rzeć. Różni­ca wy­nika z cza­sowości. Czas roz­paczy jest cza­sem bez jut­ra. Czas me­lan­cho­lii jest cza­sem deg­ra­dujące­go się jutra.Cza­sem mówię coś ludziom, żeby ochro­nić ich przed ośmie­sze­niem, roz­cza­rowa­niem? Sa­ma nie wiem. Wiem jed­nak, że często później te­go żałuję. Mnie nikt nie usiłuje ochro­nić... nigdy.Zaw­sze jed­nak roz­poznaję siły, które mają kształto­wać mo­je życie. Poz­wa­lam im działać. Cza­sem prze­walają się przez mo­je życie jak hu­ragan. Kiedy in­dziej wstrząsają tyl­ko grun­tem pod moimi sto­pami, tak że tkwią później na in­nej ziemi, a wte­dy ktoś lub coś zos­ta­je pochłonięty. Umac­niam swoją po­zycję w cza­sie trzęsienia ziemi. Kładę się i poz­wa­lam, by hu­ragan prze­leciał na­de mną. Nig­dy nie walczę.Plot­ka to naj­dot­kliw­sza bron. Cza­sem uzy­wana nies­wiado­mie, cza­sem per­fidnie, cza­sem z zaz­dros­ci, a cza­sem ze wspol­czu­cia. Cza­sem z mi­los­ci, cza­sem z niena­wis­ci. ZAW­SZE jed­nak zabija.Gdy czas i przes­trzeń przed na­mi się kur­czą, to roz­szerzają się za na­mi. W ten sposób idzie się nap­rzód w cza­sie i przestrzeni.