Fir­ma­ment, to wy­myślna naz­wa na masę niczego.


fir­­ment-to wy­myślna-naz­wa-na masę-niczego
p » terry pratchett » mortfir­ma­mentto wy­myślnanaz­wana masęniczegoto wy­myślna naz­wanaz­wa na masęna masę niczegoto wy­myślna naz­wa na masęnaz­wa na masę niczegoto wy­myślna naz­wa na masę niczego

Ser­ce, jak fir­ma­ment, ma swo­je me­teory, swo­je ko­mety, swo­je błyskawice.Nasza Ziemia to jest płaska, wiem na pew­no, na sto procent. Każdy, kto inaczej myśli, niech owi­nie se łeb kocem. Bo jak nie daj Boże w kosmos te­go dur­nia by wysłali to po drodze by se głowe o fir­ma­ment wnet rozwalił.Ko­lej­ność rzeczy: 1.sen­ty­ment, 2.tem­pe­rament, 3.mo­ment, 4.la­ment, 5.aliment.- My nie za­daje­my py­tań, fir. - Dlaczego? - Nie wiem, nie py­tałem, fir.Daw­na róża trwa w naz­wie, naz­wy je­dynie mamy. Stat ro­sa pris­ti­na no­mine, no­mina nu­da tenemus.Zysk jest dla fir­my tym, czym pożywienie dla or­ga­niz­mu. Jest ko­nie­cznością, ale ko­nie­czność nie mu­si być ce­lem. Kto nie je – umiera. Ale kto żyje, aby jeść, ten ma życie krótkie i ubo­gie. Z fir­ma­mi jest podobnie.