gdy­bym odeszła dziś czy zat­rzy­małabym czas matko ojcze bracie siostry panie czy gdy­bym dziś odeszła czy twe ob­licze roz­jaśniłby blask czy twój dom wy­pełniłby śmiech czy w mar­twej ciszy uro­niłbyś sa­motną łzę 


gdy­bym-odeszła-dziś-czy-zat­rzy­łabym-czas-matko-ojcze-bracie-siostry-panie-czy-gdy­bym-dziś-odeszła-czy-twe-ob­licze-roz­jaśłby-blask
juststupidmegdy­bymodeszładziśczyzat­rzy­małabymczasmatkoojczebraciesiostrypanietweob­liczeroz­jaśniłbyblasktwójdomwy­pełniłbyśmiechw mar­twejciszyuro­niłbyśsa­motnąłzę gdy­bym odeszłaodeszła dziśdziś czyczy zat­rzy­małabymzat­rzy­małabym czasczas matkomatko ojczeojcze braciebracie siostrysiostry paniepanie czyczy gdy­bymgdy­bym dziśdziś odeszłaodeszła czyczy twetwe ob­liczeob­licze roz­jaśniłbyroz­jaśniłby blaskblask czyczy twójtwój domdom wy­pełniłbywy­pełniłby śmiechśmiech czyczy w mar­twejw mar­twej ciszyciszy uro­niłbyśuro­niłbyś sa­motnąsa­motną łzę gdy­bym odeszła dziśodeszła dziś czydziś czy zat­rzy­małabymczy zat­rzy­małabym czaszat­rzy­małabym czas matkoczas matko ojczematko ojcze bracieojcze bracie siostrybracie siostry paniesiostry panie czypanie czy gdy­bymczy gdy­bym dziśgdy­bym dziś odeszładziś odeszła czyodeszła czy tweczy twe ob­liczetwe ob­licze roz­jaśniłbyob­licze roz­jaśniłby blaskroz­jaśniłby blask czyblask czy twójczy twój domtwój dom wy­pełniłbydom wy­pełniłby śmiechwy­pełniłby śmiech czyśmiech czy w mar­twejczy w mar­twej ciszyw mar­twej ciszy uro­niłbyściszy uro­niłbyś sa­motnąuro­niłbyś sa­motną łzę 

A dziś już nie wiem, Czy być tu, czy uciec. Czy trwać tu, czy smutkiem Kochać się bez granic. Lecz wyb­ra­nek sercem, Miłość mą chce zranić.To nie ta­kie pros­te cho­wać Ten cały zamęt w środ­ku. Siedzę zam­knieta w swo­jej głowie pa­miętając wszys­tko to co po­wie­dzialeś ta cisza to to, co mnie za­bija w chwi­li gdy pot­rze­buje tak bar­dzo Twe­go głosu... roz­pa­dam się, ale mam py­tanie Czy to zbrod­nia, czy ja prze­sadzam? Czy jes­tem skałą, różą, pięścią? Czy od­dechem na końcu pocałunku? Gdy­bym kiedy­kol­wiek chciała bo­so biec do niego- zat­rzy­maj­cie mnie. Wys­tar­czy, że każde­go dnia nit­ka po nit­ce odzieram przed nim swoją ko­biecą dumę.Gier­mek ry­cerza z Man­czy San­czo Pansa Ko­pulo­wał po­noć ge­neral­skiego ordynansa A gdy go we­na poniosła Nie oszczędził osła Dojść dziś czy to praw­da mała szansa Jut­ro twe osiem­naste urodziny. Nig­dy nie znałem jeszcze ta­kiej dziewczyny. Ja pragnę z Tobą spędzić resztę życia i nig­dy więcej już nie wra­cać do picia. Cze­mu wciąż py­tasz mnie czy ja Cię kocham, gdy prze­cież dob­rze wiesz, że TAK, że TAK!? Gdy­bym nie kochał to bym z Tobą nie był i bym nie pi­sał i nie śpiewał tak :  Czy wys­tar­czy tyl­ko głowa, by zat­rzy­mać w so­bie myśli?