Gdy­bym też miał dar pro­roko­wania i znał wszys­tkie ta­jem­ni­ce, i po­siadł wszelką wiedzę, i wiarę miał tak wielką, iżbym góry prze­nosił, a miłości bym nie miał - byłbym niczym.


gdy­bym-też-miał-dar-pro­roko­wania-i znał-wszys­tkie-­jem­­-i po­siadł-wszelką-wiedzę-i wiarę-miał-tak-wielką-iżbym-góry
św. paweł z tarsugdy­bymteżmiałdarpro­roko­waniai znałwszys­tkieta­jem­ni­cei po­siadłwszelkąwiedzęi wiarętakwielkąiżbymgóryprze­nosiła miłościbymnie miał byłbymniczymgdy­bym teżteż miałmiał dardar pro­roko­waniapro­roko­wania i znałi znał wszys­tkiewszys­tkie ta­jem­ni­cei po­siadł wszelkąwszelką wiedzęi wiarę miałmiał taktak wielkąiżbym górygóry prze­nosiła miłości bymbym nie miał byłbym niczymgdy­bym też miałteż miał darmiał dar pro­roko­waniadar pro­roko­wania i znałpro­roko­wania i znał wszys­tkiei znał wszys­tkie ta­jem­ni­cei po­siadł wszelką wiedzęi wiarę miał takmiał tak wielkąiżbym góry prze­nosiła miłości bym nie miał

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i wiarę miał tak wielką, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał - byłbym niczym. I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic mi nie pomoże. Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje /. . . /. .Choćbym chciał, to co bym chciał I no gdy­bym już miał, to co bym miał I smu­tek mój za­kopałbym przed upadkami Lecz od cza­su do cza­su pod­le­wałbym łzami I ra­dość kiełkującą roz­da­wałbym wokół To­bym i tak ja­koś dziw­nie i ni­jak się czół To przez to, że jes­teś lecz Ciebie nie ma Wten­czas, gdy nie by­wałaś, a bywałaś To mo­ja dusza nie do­tykała zim­ne­go dna Wie­działem też, że nie znałaś lecz kochałaś  Gdy­bym mówił języ­kami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca al­bo cym­bał brzmiący.Wprawdzie nie miał grosza przy duszy, ale miał za to wiarę w przyszłość.Gdy­bym nie miał farb, ma­lowałbym błotem.Miał ją- miał wszys­tko. Coś do głowy mu przyszło i wyszło tak, że wszys­tko prysło.