Gdy dookoła nas wre wszędzie kłótnia i zawiść partyjna, gdy dygoce i rozpala się niechęć dzielnicowa, trudno, by żołnierz był spokojny.


gdy-dookoła-nas-wre-wszędzie-kłótnia-i-zawiść-partyjna-gdy-dygoce-i-rozpala-ę-niechęć-dzielnicowa-trudno-by-żołnierz-był-spokojny
józef piłsudskigdydookołanaswrewszędziekłótniazawiśćpartyjnagdydygocerozpalasięniechęćdzielnicowatrudnobyżołnierzbyłspokojnygdy dookoładookoła nasnas wrewre wszędziewszędzie kłótniakłótnia ii zawiśćzawiść partyjnagdy dygocedygoce ii rozpalarozpala sięsię niechęćniechęć dzielnicowaby żołnierzżołnierz byłbył spokojnygdy dookoła nasdookoła nas wrenas wre wszędziewre wszędzie kłótniawszędzie kłótnia ikłótnia i zawiśći zawiść partyjnagdy dygoce idygoce i rozpalai rozpala sięrozpala się niechęćsię niechęć dzielnicowaby żołnierz byłżołnierz był spokojnygdy dookoła nas wredookoła nas wre wszędzienas wre wszędzie kłótniawre wszędzie kłótnia iwszędzie kłótnia i zawiśćkłótnia i zawiść partyjnagdy dygoce i rozpaladygoce i rozpala sięi rozpala się niechęćrozpala się niechęć dzielnicowaby żołnierz był spokojnygdy dookoła nas wre wszędziedookoła nas wre wszędzie kłótnianas wre wszędzie kłótnia iwre wszędzie kłótnia i zawiśćwszędzie kłótnia i zawiść partyjnagdy dygoce i rozpala siędygoce i rozpala się niechęći rozpala się niechęć dzielnicowa

Gdy­bym był ptakiem, co la­ta wysoko to srałbym po głowach ro­dakom Polokom. Nas­rałbym wtedy Ci pros­to na oko... gdy­bym był pta­kiem, co la­ta wysoko...Każdy, kto był zakochany, wie, że namiętność jest najsilniejsza, a pożądanie najsłabsze, gdy przedmiot miłości jest nieobecny: i odwrotnie - gdy osoba ukochana jest przy nas.Gdy nas kochają, to naprawdę nie nas, ale gdy mają nas dość, to na pewno nas.Nie słucha się w dwudziestym drugim roku życia czarownego słowa: kocham, spokojnie. Trudno je wymówić, ale również trudno go wysłuchać bez gwałtownego bicia serca. Jedno maleńkie słówko ! a jest w nim tyle wartości, ile warte szczęście. Ale ma i ono stronę odwrotną. Gdy brzmi bez echa, bywa śmiesznym, gdy bez prawdy - nikczemnym.Czy można się dzi­ko pożądać, gdy zna się od kil­ku­nas­tu lat i gdy widziało się go, gdy krzyczy, wy­miotu­je, chra­pie, siusia i zos­ta­wia brudną muszlę klozetową? Bo gdy­by ludzie chcieli zauważać wszys­tko, co dzieje się dookoła, nikt by nicze­go nie robił.