Gdy miłość cię woła, idź za jej głosem, choćby cię wiodła po ostrych kamieniach. Uwierz miłości, gdy mówi do ciebie, choćby jej wołanie rozwiało sny twoje, choćby jej wicher połamał twoje gałęzie.


gdy-miłość-ę-woła-idź-za-jej-głosem-choćby-ę-wiodła-po-ostrych-kamieniach-uwierz-miłoś-gdy-mówi-do-ciebie-choćby-jej-wołanie-rozwiało
khalil gibrangdymiłośćcięwołaidźzajejgłosemchoćbywiodłapoostrychkamieniachuwierzmiłościgdymówidociebiewołanierozwiałosnytwojewicherpołamałtwojegałęziegdy miłośćmiłość cięcię wołaidź zaza jejjej głosemchoćby cięcię wiodławiodła popo ostrychostrych kamieniachuwierz miłościgdy mówimówi dodo ciebiechoćby jejjej wołaniewołanie rozwiałorozwiało snysny twojechoćby jejjej wicherwicher połamałpołamał twojetwoje gałęziegdy miłość cięmiłość cię wołaidź za jejza jej głosemchoćby cię wiodłacię wiodła powiodła po ostrychpo ostrych kamieniachgdy mówi domówi do ciebiechoćby jej wołaniejej wołanie rozwiałowołanie rozwiało snyrozwiało sny twojechoćby jej wicherjej wicher połamałwicher połamał twojepołamał twoje gałęzie

(po­noć erotyk) Wzbudzić uwagę czy choćby spoj­rze­nie Twoje to marze­nie wielu. Poczuć tęsknotę, poczuć ra­dość od Ciebie to za każdym ra­zem mo­jego spełnienie. Kiedy człowiek kocha jest w sta­nie wszystko. Kiedy pragnie i kiedy doj­dzie - doz­na­je pełni. Wy­raz twarzy mówi sam za siebie. On zastępu­je wszys­tkie słowa, który­mi i tak nie sposób te­go wyrazić. Za­kocha­ny by­wa najczulszym, najzna­mienit­szym kochankiem. Za­kocha­ny w Tobie za każdym ra­zem do­tykam Nieba. mo­jej Miłości - Żonie Oblubienica: Przyłóż mię jako pieczęć do serca twego, jako pieczęć do ramienia twego; bo miłość jest mocna jak śmierć, a zazdrość twarda jak otchłań; pochodnie jej są z ognia i płomieni. Wody mnogie nie mogły ugasić miłości i rzeki nie zatopią jej; choćby człowiek dał za miłość wszystką majętność domu swego, wzgardzi nią jako nicością. Odpuszczone jej grzechy, których było wiele, bo wiele kochała.Szlachetny klejnot ma wielką cenę, choćby w błocie leżał, a kurz zawsze kurzem zostaje, choćby pod niebo się uniósł.Jedyną ostoją naszą może być praca, jakakolwiek, choćby niżej naszego poziomu, choćby mechaniczna. Inaczej smutek nas pożera.Nie bój się poez­ji, bo kiedyś i Ty Zos­ta­niesz słuchem dla jej głosu Gdy do­pad­nie Cię miłość poety Nie unik­niesz jej naj­silniej­sze­go ciosu...Miarą mo­jej niena­wiści do ciebie jest właśnie miłość. Niena­widzę cię tak sa­mo, jak cię kocham!