Gdy myślisz, że już jest ko­niec.. poczekaj. Może nie wszys­tko stracone? Trud­no jest uwie­rzyć, że jest jeszcze ja­kieś wyjście. Ale nie próbując nig­dy się nie dowiesz. Życie jest właśnie tak zbu­dowa­ne byśmy zbyt długo się zastanawiali.


gdy-myślisz-że już-jest ko­niec-poczekaj-może-nie wszys­tko-stracone-trud­no-jest uwie­rzyć-że jest jeszcze-ja­kieś-wyjście-ale
próbujpatrzećkolorowogdymyśliszże jużjest ko­niecpoczekajmożenie wszys­tkostraconetrud­nojest uwie­rzyćże jest jeszczeja­kieśwyjściealenie próbującnig­dy sięnie dowieszyciejest właśnietakzbu­dowa­nebyśmyzbytdługo sięzastanawialigdy myśliszże już jest ko­niecmoże nie wszys­tkonie wszys­tko straconetrud­no jest uwie­rzyćże jest jeszcze ja­kieśja­kieś wyjścieale nie próbującnie próbując nig­dy sięnig­dy się nie dowieszŻycie jest właśniejest właśnie taktak zbu­dowa­nezbu­dowa­ne byśmybyśmy zbytzbyt długo siędługo się zastanawialimoże nie wszys­tko straconeże jest jeszcze ja­kieś wyjścieale nie próbując nig­dy sięnie próbując nig­dy się nie dowieszŻycie jest właśnie takjest właśnie tak zbu­dowa­netak zbu­dowa­ne byśmyzbu­dowa­ne byśmy zbytbyśmy zbyt długo sięzbyt długo się zastanawiali

Choć w Pol­sce wszys­tko jest źle zbu­dowa­ne, lecz Pol­ki są zbu­dowa­ne wybornie.Myślisz - już niżej spaść nie możesz, Prze­cież nie może być już gorzej. Z nadzieją sta­wiasz na tą je­dyną kartę Lecz życie szyb­ko spro­wadza Cię na ziemię, Po­kazując, jak bar­dzo się myliłeś... Nig­dy nie jest tak, żeby nie mogło być jeszcze gorzej. Nigdy. ...A gdy­by nag­le wszys­cy ludzie stra­cili mowę...? Gdy­by wszys­tkie języ­ki zos­tały za­pom­niane? Gdy­by z ust ludzkich nie padło już nig­dy żad­ne słowo? Czy to uczy­niłoby nas mniej szczęśli­wych? A może właśnie wte­dy pot­ra­fili­byśmy się nap­rawdę zro­zumieć? Może do­piero wte­dy pot­ra­fili­byśmy doj­rzeć człowieka, nie wrzu­cając go do ko­lej­nej szuf­ladki pojęć, prze­konań i ste­reotypów. Może wte­dy by­libyśmy bliżej siebie... Może.Tyl­ko pa­miętaj: każde­go dnia pat­rzy­my w to sa­mo Niebo z nadzieją, że będzie jeszcze tak jak kiedyś… To właśnie marze­nia były z Na­mi od sa­mego początku, to One wszys­tko bu­dowały… Nie za­bija­my ich Naszą obojętnością, kto wie może na zniszczo­nych fun­da­men­tach z cza­sem uda nam się raz jeszcze raz wszys­tko od no­wa zbu­dować - może pot­rze­ba Nam tyl­ko Wiary w Siebie nawzajem...życie jest jak piep­rzo­ne do­mino . ciągle się przewraca cza­sami sta­je do góry nogami jest zbyt dużo al­bo zbyt mało elementów. wreszcie, gdy uda nam się coś ułożyć przychodzi wiatr i wszys­tko przew­ra­ca . znów od początku . jes­teś na pus­ty­ni .mar­twy pun­kt . nierówne podłoże, ciągły wiatr . i weź tu coś zbu­duj .może to zbyt proste może zbyt banalne ale przy ni­kim nig­dy jeszcze dusza mo­ja nie zaznała ta­kiego błogiego spokoju dla ni­kogo nig­dy jeszcze ser­ce mo­je galopując nie po­wie­działo mi że je­dyny jes­teś wśród wszys­tkich mężczyzn