Gdy płynąłem przez złe morze i nie mogło być gorzej, już myślałem, że swe żyły os­trym nożem otworzę. Pianę z pys­ka toczyłem, wzrok spo­wity był mgłą i do Bo­ga się mod­liłem : 'Błagam, pomóż uciec stąd'. Wtem poczułem ból tak ostry, że aż poszły mi łzy ... ser­ce me mnie w mózg ukłuło myślą : 'prze­cież jes­teś Ty'(!) Już się kończy to morze, więc swych sta­rań dołożę by dopłynąć do brzegu i wiem, że Ty mi pomożesz. * Dla Joasi * 


gdy-płynąłem-przez-złe-morze-i-nie mogło-być-gorzej-już-myśłem-że swe-żyły-os­trym-nożem-otworzę-pianę-z pys­ka-toczyłem-wzrok
moon ggdypłynąłemprzezzłemorzenie mogłobyćgorzejjużmyślałemże sweżyłyos­trymnożemotworzępianęz pys­katoczyłemwzrokspo­witybyłmgłądo bo­ga sięmod­liłem'błagampomóżuciecstąd'wtempoczułembóltakostryżeaż poszłymi łzyser­ceme mniew mózgukłułomyślą 'prze­cieżjes­teśty'już siękończyto morzewięcswychsta­rańdołożębydopłynąćdo brzeguwiemże ty mi pomożeszdlajoasi gdy płynąłempłynąłem przezprzez złezłe morzemorze ii nie mogłonie mogło byćbyć gorzejjuż myślałemże swe żyłyżyły os­trymos­trym nożemnożem otworzępianę z pys­kaz pys­ka toczyłemwzrok spo­wityspo­wity byłbył mgłąmgłą ii do bo­ga siędo bo­ga się mod­liłemmod­liłem'błagampomóż uciecuciec stądwtem poczułempoczułem bólból taktak ostryże aż poszłyaż poszły mi łzymi łzyser­ceser­ce me mnieme mnie w mózgw mózg ukłułoukłuło myślą 'prze­cież jes­teśjuż się kończykończy to morzewięc swychswych sta­raństa­rań dołożędołożę byby dopłynąćdopłynąć do brzegudo brzegu ii wiem* dladla joasijoasi * gdy płynąłem przezpłynąłem przez złeprzez złe morzezłe morze imorze i nie mogłoi nie mogło byćnie mogło być gorzejże swe żyły os­trymżyły os­trym nożemos­trym nożem otworzępianę z pys­ka toczyłemwzrok spo­wity byłspo­wity był mgłąbył mgłą imgłą i do bo­ga sięi do bo­ga się mod­liłemdo bo­ga się mod­liłempomóż uciec stądwtem poczułem bólpoczułem ból takból tak ostryże aż poszły mi łzyaż poszły mi łzymi łzy ser­ceser­ce me mnieser­ce me mnie w mózgme mnie w mózg ukłułow mózg ukłuło myśląjuż się kończy to morzewięc swych sta­rańswych sta­rań dołożęsta­rań dołożę bydołożę by dopłynąćby dopłynąć do brzegudopłynąć do brzegu ido brzegu i wiem* dla joasidla joasi * 

Myślisz - już niżej spaść nie możesz, Prze­cież nie może być już gorzej. Z nadzieją sta­wiasz na tą je­dyną kartę Lecz życie szyb­ko spro­wadza Cię na ziemię, Po­kazując, jak bar­dzo się myliłeś... Nig­dy nie jest tak, żeby nie mogło być jeszcze gorzej. Nigdy. ...Kocham go ! ja­kie to piękne ! po­wie­dzieć mu ? Nie wiem.. jeszcze nie teraz po­myśli że zbyt sie zaangażowałam to mógłby być prze­cież koniec... po­wiem gdy będę pewna. wy­daje mi się że jestem. war­to wal­czyć o tę miłość ? tak. ale prze­cież i tak nie wygram. jes­tem tą drugą, nie zos­ta­wi jej dla mnie...Proszę, nie zbliżaj się. Nie chciałabym cię zranić. Proszę nie uśmie­chaj się. Nie chcę cię za to ga­nić. Błagam nie chciej być blis­ko mnie. Nie chciej się mną opiekować. Wiem, że to się skończy źle. Bo mną się trze­ba moc­no zajmować. Błagam wiem, że te­raz te­go nie widzisz. Więc otwórz już oczy. Bo które­goś dnia się zdziwisz. Co koło ciebie cały czas kroczy..czys­tość jas­ności skóry sreb­rność oczu po­piela­tość blondu brak cen­ty­metrów -  - wy­nag­radzasz ciepłem serca. towarzyski sta­ran­nie do­bierający słowa uśmiech choć nieczęsty, piękny - z ł a m a ć s e r c e pew­nie mógłbyś, tyl­ko chcieć musiałbyś szko­da jedynie że tak strasznie nie chcesz mnie już widzieć od­wróć głowę raz jeszcze no dawaj nie waż się pat­rzeć na mnie Prze­cież N I E G O D N A jestem. Wstyd mi, Jes­teś chu.pospolitym.jem.Widziałam Cię dziś kil­ka ra­zy i Ser­ce nic nie mówiło. Nie krzyczało, nie wy­rywało się, chy­ba już trochę umarło. A prze­cież wciąż Cię tak bar­dzo kocham. Chcę żebyś złapał mnie moc­no za rękę. Chcę żebyś wrócił. Żebyś po pros­tu był. Więc dlacze­go Ser­ce nie krzyczy? Wszys­tko jest po coś. Przy­naj­mniej w moim życiu. A jeśli te­raz nie wiem po co, to nie znaczy, że nig­dy się te­go nie do­wiem. A jak się do­wiem, to wówczas już będę ro­zumiała, że tak właśnie miało być i to było dla mnie dob­re, choć kiedyś wy­dawało mi się złe.