gdy-pat­rzy­my-w pustą-przes­trzeńwy­daje-nam-ę-że nie  tam-nic-nie jest to jed­nak-praw­dażyje­my-w wy­mia­rze
rychcikgdypat­rzy­myw pustąprzes­trzeńwy­dajenamsięże nie ma tamnicnie jest to jed­nakpraw­dażyje­myw wy­mia­rzewidzial­nymi wy­mia­rzeniewidzial­nym~pa­wełrychlica gdy pat­rzy­mypat­rzy­my w pustąw pustą przes­trzeńwy­dajeprzes­trzeńwy­daje namnam sięże nie ma tam nicnie jest to jed­nak praw­dażyje­mypraw­dażyje­my w wy­mia­rzew wy­mia­rze widzial­nymwidzial­nym i wy­mia­rze~pa­weł rychlica gdy pat­rzy­my w pustąpat­rzy­my w pustą przes­trzeńwy­dajew pustą przes­trzeńwy­daje namprzes­trzeńwy­daje nam sięnie jest to jed­nak praw­dażyje­my w wy­mia­rzepraw­dażyje­my w wy­mia­rze widzial­nymw wy­mia­rze widzial­nym i wy­mia­rze

Żyję we włas­nym małym świecie. Mają do niego wstęp tyl­ko naj­bliżsi przyjaciele. Dob­rze jest nam tam, bo jes­teśmy razem Ta­ki świat to is­tny skarb.Jak w ogóle opi­sać miłość, w której nic się nie dzieje i dziać nie może, miłość której ujaw­nić nie wol­no ani jed­nym słowem, ani jed­nym drgnięciem twarzy, ani jed­nym spoj­rze­niem? Miłość zaw­sze do cze­goś dąży, na coś cze­ka, a na cóż mogłem cze­kać ja, cze­go się spodziewać? Każdy ko­lej­ny dzień Związa­ny z wiarą Każda noc Jed­nym wiel­kim czuwaniem Przechodząc z kąta w kąt Poz­na­jemy przes­trzeń między meblami Przepływając na dru­gi brzeg Spogląda­my w głębinę A życie tocząc się powoli Jed­nak szyb­ko nas doświadcza Gdy się rodzi­my jes­teśmy jak źdźbło Po wielu la­tach wy­ras­ta z nas dąb I każdy dąży do jednego By zjed­nać się z Bo­giem na wieczność Wszys­tko cze­go jest w nad­mia­rze, sta­je się problemem.