Gdy tyl­ko noc opuści dzień..tęsknij do słońca..Wróci. Prze­cież obiecało.


gdy-tyl­ko-noc-opuś-dzieńtęsknij-do słońcawró-prze­cież obiecało
agusia96gdytyl­konocopuścidzieńtęsknijdo słońcawróciprze­cież obiecałogdy tyl­kotyl­ko nocnoc opuścigdy tyl­ko noctyl­ko noc opuścigdy tyl­ko noc opuści

każda z tych chwil jest piękna prze­cież dzieje się ona tyl­ko raz i nig­dy już nie wróci Zak­rwa­wione myśli ko­nają z bólu jak dzień, nic się nie wydarzy prze­cież wiesz, że odejdziesz gdy tyl­ko powiem, że chcę Nieobec­ny jes­tem w mo­jej poezji, gdy za­myślam się o Tobie, Gdzieś tam prze­my­kam jak jas­ny pro­mień Słońca który wkradł Ci się dzi­siaj do pokoju... Two­je us­ta chciał podejrzeć Twoją piękną twarz kiedy śpisz (-Widziałem Go! Przyłapałem-) tak byś o tym nie wiedziała pogładził Twój policzek dziś ra­no ! Dla­te­go jes­tem zły Dla­te­go mar­szczę brwi Jes­tem zazdrosny o tę chwilę uciechy jaką mi skradł mo­ja Ty Tyl­ko mo­ja prze­cież jes­teś Tyl­ko zaw­sze Tyl­ko Ty wys­trze­liły w przód plemniki, prze­pychan­ki,słychać krzyki, tyl­ko je­den z nich zdobędzie ja­jeczko...co na me­cie będzie. nag­le w tłumie konsternacja! prze­cież to nie nasz stacja! stop panowie!zawracamy! prze­cież to są us­ta damy! Za ok­na­mi świt W oczach sen­ny kit Dzień już wstaje Mnie nie staje Ot i przeszła noc Obok leży ona Nocą zawiedziona Obiecałem raje Jed­nak mi nie staje Już ko­lejną noc Wstyd mnie szarpie Rwą mnie harpie Wiek przeminął Or­gan zwinął Zab­rał z sobą moc Tak się zdarza Czas lekarza Ko­lej rzeczy Viag­ra leczy Jeszcze noc­na wróci moc Mi­ty re­ligij­ne ze względów za­sad­niczych nie mają dla mnie znacze­nia, choćby dla­tego, że mi­ty różnych re­ligii przeczą so­bie wza­jem­nie. Jest prze­cież czys­tym przy­pad­kiem, że urodziłem się tu­taj, w Euro­pie, a nie w Az­ji, a od te­go prze­cież nie po­win­no za­leżeć, co jest prawdą, a więc i to, w co mam wie­rzyć. Mogę prze­cież wie­rzyć tyl­ko w to, co jest prawdziwe.