Gdy widziałem, z jaką jas­nością umysłu i wewnętrzną lo­giką niektórzy wa­riaci wy­jaśniają so­bie sa­mym i in­nym swe obłąka­ne idee, na zaw­sze stra­ciłem pew­ność co do jas­ności me­go umysłu.


gdy-widziałem-z jaką-jas­nośą-umysłu-i wewnętrzną-lo­giką-niektórzy-wa­riaci-wy­jaśniają-so­bie-­mym-i in­nym-swe-obłąka­ne
fernando pessoagdywidziałemz jakąjas­nościąumysłui wewnętrznąlo­gikąniektórzywa­riaciwy­jaśniająso­biesa­mymi in­nymsweobłąka­neideena zaw­szestra­ciłempew­nośćco do jas­nościme­goumysługdy widziałemz jaką jas­nościąjas­nością umysłuumysłu i wewnętrznąi wewnętrzną lo­gikąlo­giką niektórzyniektórzy wa­riaciwa­riaci wy­jaśniająwy­jaśniają so­bieso­bie sa­mymsa­mym i in­nymi in­nym sweswe obłąka­neobłąka­ne ideena zaw­sze stra­ciłemstra­ciłem pew­nośćpew­ność co do jas­nościco do jas­ności me­gome­go umysłuz jaką jas­nością umysłujas­nością umysłu i wewnętrznąumysłu i wewnętrzną lo­gikąi wewnętrzną lo­giką niektórzylo­giką niektórzy wa­riaciniektórzy wa­riaci wy­jaśniająwa­riaci wy­jaśniają so­biewy­jaśniają so­bie sa­mymso­bie sa­mym i in­nymsa­mym i in­nym swei in­nym swe obłąka­neswe obłąka­ne ideena zaw­sze stra­ciłem pew­nośćstra­ciłem pew­ność co do jas­nościpew­ność co do jas­ności me­goco do jas­ności me­go umysłu

..owiana ciem­nością... zniena­widziła jas­ność ..Wol­ność, to świado­mość umysłu i bra­nie od­po­wie­dzial­ności za swe czy­ny, którym poświęcasz wszystko. By­cie w związku, to świado­me by­cie wol­nym sobą wraz z ukocha­na osobą u swe­go bo­ku, dla której jes­teśmy w sta­nie poświęcić wszys­tko. Co wybierzesz? Na­ciąganą wol­ność by być szczęśli­wym przez kil­ka chwil czy wol­ność w związku z ukochaną osobą, przy której szczęśli­wy jes­teś przez całe życie..Jaś wędrow­niczek Znów dziś spot­kał mnie On wie jak ukoić Jak odeg­nać myśli złe Jaś wędrowniczek Ba­wić dziś się chce On zna mnie najlepiej Wie co lu­bię, cze­go nie Jaś wędrowniczek Opo­wiada ciągle mi Jak ko­loro­wo z nim Mogę w życie iść Jaś wędrowniczek Już ucieka stąd Zos­ta­wiając w głowie tylko Myśl, że był to błąd...Nieobec­ny jes­tem w mo­jej poezji, gdy za­myślam się o Tobie, Gdzieś tam prze­my­kam jak jas­ny pro­mień Słońca który wkradł Ci się dzi­siaj do pokoju... Two­je us­ta chciał podejrzeć Twoją piękną twarz kiedy śpisz (-Widziałem Go! Przyłapałem-) tak byś o tym nie wiedziała pogładził Twój policzek dziś ra­no ! Dla­te­go jes­tem zły Dla­te­go mar­szczę brwi Jes­tem zazdrosny o tę chwilę uciechy jaką mi skradł mo­ja Ty Tyl­ko mo­ja prze­cież jes­teś Tyl­ko zaw­sze Tyl­ko Ty mi­mo szu­mu wiat­ru...cicho,mi­mo zu­pełnej ciem­ności..jas­no, mi­mo pus­tki...obec­ność, bo czuję Ciebie Głupo­ta - jest też pew­nym spo­sobem używa­nia umysłu.