Gdzie idą źli ludzie kiedy umierają? Oni nie tra­fiają do nieba gdzie fru­wają anioły. Oni schodzą do og­niste­go je­ziora i smażą się. Nie zo­baczę ich zno­wu do czwar­te­go lipca.


gdzie-idą-źli-ludzie-kiedy-umierają-oni-nie tra­fiają-do nieba-gdzie-fru­wają-anioły-oni-schodzą-do og­niste­go-­ziora-i smażą-ę
kurt cobaingdzieidąźliludziekiedyumierająoninie tra­fiajądo niebagdziefru­wająaniołyschodządo og­niste­goje­ziorai smażąsięniezo­baczęichzno­wudo czwar­te­golipcagdzie idąidą źliźli ludzieludzie kiedykiedy umierająoni nie tra­fiająnie tra­fiają do niebado nieba gdziegdzie fru­wająfru­wają aniołyoni schodząschodzą do og­niste­godo og­niste­go je­zioraje­ziora i smażąi smażą sięnie zo­baczęzo­baczę ichich zno­wuzno­wu do czwar­te­godo czwar­te­go lipcagdzie idą źliidą źli ludzieźli ludzie kiedyludzie kiedy umierająoni nie tra­fiają do niebanie tra­fiają do nieba gdziedo nieba gdzie fru­wajągdzie fru­wają aniołyoni schodzą do og­niste­goschodzą do og­niste­go je­ziorado og­niste­go je­ziora i smażąje­ziora i smażą sięnie zo­baczę ichzo­baczę ich zno­wuich zno­wu do czwar­te­gozno­wu do czwar­te­go lipca

Ludzie po­ruszają się po wy­tyczo­nych przez los al­bo przez­nacze­nie - obojętnie jak to naz­wać - tra­sach. Na mgnienie oka krzyżują się one z naszy­mi i idą da­lej.Bar­dziej niż rzad­ko i tyl­ko nieliczni zos­tają na dłużej i chcą iść naszy­mi tra­sami.Zdarzają się jed­nak i ta­cy, którzy zais­tnieją wys­tar­cza­jaco długo, aby chciało się ich zat­rzy­mać. Ale oni idą dalej.Stąpałam po tra­wy po­sadzce zielonej gdzie Je­zus na drze­wie krzyża powieszony pod ma­jes­ta­tem nieba gdzie tra­wy pol­ne ku Bożej chwale po­ziom­ki - krwi krop­le w sier­pniowym upale i światło co cienie zalewa... Wstąpiłam w po­wiet­rza de­likat­ny dotyk Duch Święty nad łąką ni­by biały motyl moc wiel­ka soczys­tej zieleni Anioły z gałęzi zer­kały po cichu ich czys­te uśmie­chy w kwiato­wym kielichu zer­wałam - i skradłam jesieni Ludzie tra­fiają do nieba nie dla­tego, że opa­nowa­li swo­je na­miętności, rządzi­li ni­mi lub ich nie mieli, ale dla­tego, że kul­ty­wowa­li ro­zumienie świata i ludzi.Emir Kusturica jest też ideologiem Miloszevicia. Jaki on sprzedaje wizerunek dawnej Jugosławii w filmie Underground?! Całkowicie zmitologizowany, folklorystyczny świat gdzie ludzie jedzą, piją, biją i pieprzą się na okrągło. Kusturica daje Zachodowi taki mit jaki Zachód chce dostać. To było wygodne dla serbskich komunistów, oni zresztą dali na ten film pieniądze. Oni myślą tak: niech [...]Ne bój się swoich wrogów - oni cię tylko mogą zabć. Ne bój się przyjaciół - oni cię tylko mogą zdradzić. Bój się obojętnych - oni nie mordują ani nie zdradzają, ale za ich mlczącym przyzwoleniem światem rządzi mord i zdrada.Grzeczne dziew­czyn­ki idą do nieba, a nieg­rzeczne gdzie chcą