Gdzie jestes? Co się z Tobą stało? Myślisz o mnie czasem? Cze­kasz aż zadzwonie? Ocze­kujesz mnie w w drzwiach swo­jego mieszkania? A ja upadłam... Skrzydła we krwi skompane połama­ne, poszarpane... Cze­kasz na mnie jeszcze? Czy złapiesz mnie w ra­miona gdy upadnę? Czy podniesiesz? Czy ob­ro­nisz mnie? Gdzie jes­teś? Czy myślisz o mnie? A ja upadłam.. Skrzydła połamałam... Za­pom­niałam jak się lata...


gdzie-jestes-co ę-z tobą-stało-myślisz-o mnie-czasem-cze­kasz-aż zadzwonie-ocze­kujesz-mnie-w w drzwiach-swo­jego-mieszkania-a
darugdziejestesco sięz tobąstałomyśliszo mnieczasemcze­kaszaż zadzwonieocze­kujeszmniew w drzwiachswo­jegomieszkaniaja upadłamskrzydławe krwiskompanepołama­neposzarpanena mniejeszczeczyzłapieszw ra­mionagdyupadnępodniesieszob­ro­niszmniejes­teśmyśliszo mnieja upadłampołamałamza­pom­niałamjak sięlatagdzie jestesco się z tobąz tobą stałomyślisz o mnieo mnie czasemcze­kasz aż zadzwonieocze­kujesz mniemnie w w drzwiachw w drzwiach swo­jegoswo­jego mieszkaniaja upadłam skrzydłaskrzydła we krwiwe krwi skompaneskompane połama­neposzarpane cze­kaszcze­kasz na mniena mnie jeszczeczy złapieszzłapiesz mniemnie w ra­mionaw ra­miona gdygdy upadnęczy podniesieszczy ob­ro­niszob­ro­nisz mniegdzie jes­teśczy myśliszmyślisz o mnieskrzydła połamałampołamałam za­pom­niałamza­pom­niałam jak sięjak się lataco się z tobą stałomyślisz o mnie czasemocze­kujesz mnie w w drzwiachmnie w w drzwiach swo­jegow w drzwiach swo­jego mieszkaniaa ja upadłam skrzydłaja upadłam skrzydła we krwiskrzydła we krwi skompanewe krwi skompane połama­neposzarpane cze­kasz na mniecze­kasz na mnie jeszczeczy złapiesz mniezłapiesz mnie w ra­mionamnie w ra­miona gdyw ra­miona gdy upadnęczy ob­ro­nisz mnieczy myślisz o mnieskrzydła połamałam za­pom­niałampołamałam za­pom­niałam jak sięza­pom­niałam jak się lata

****** *** Każde­go dnia usycham z tęsknoty... ...wys­chnę, jak liść zdmuchnięty je­sien­nym wiatrem i ani śla­du po nim... Roz­wieje mnie wściekle... Nikt mnie już nie rozpozna, nie zobaczy, nie dotknie... Przestanę - czuć, - być, - chcieć... Czy wte­dy zatęsknisz??? Czy będzie Ci mnie brakować??? Czy wte­dy pomyślisz JAK JA JĄ KOCHAŁEM.... Czy ja to usłyszę? Czy Two­ja myśl dot­rze do mnie, a MO­JE SER­CE się ucieszy...? Czy tam gdzieś... po DRU­GIEJ STRO­NIE TĘCZY poczuję, że TĘSKNIŁEŚ??? ****** *** Mil­cze­nie za­bija mnie. Mil­cze­nie wy­niszcza mnie. Dlacze­go więc go nie przerwę? Czy to już sa­mobójstwo? Czy jeszcze brak nadziei na lep­sze? `A.M.K. 28.02.16 Stoję tu oczy mam zam­knięte, rękę wy­ciągniętą przed siebie. Czy jest ktoś to chwy­ci mnie za nią? Cze­kam... Czy ktoś po­może? Przy­jacielu gdzie jes­teś? Ja stoję tu i czekam.Właśnie zas­ta­nawiałam się czy gdy będziesz tak da­leko ode mnie to czy cho­ciaż przez chwi­le po­myślisz o mnie,zatęsknisz za mną. I wiesz do ja­kiego wnios­ku doszłam ? Że nie,jed­nak nie. __________________________________ *mi­nusuj­cie ile chcecie. Jed­nak mu­siałam to gdzieś na­pisać i fak­tycznie mi ja­koś lepiej.Cze­kanie na Ciebie mnie zabija. Brak wiado­mości od Ciebie też mnie zabija. Czy Ty chcesz mnie zabić...? co ro­bisz zwykła babo? ugo­towałaś babo? pos­przątałaś babo? upiekłaś ciasto? up­rałaś skar­pe­ty i majty? kładziesz się ba­bo nażar­ta i cze­go chcesz? i cze­go chcesz ode mnie? nie umiesz słuchać ba­bo ! nie ro­zumiesz mnie ! nie znasz !!! nie umiesz obudzić we mnie iskry.. nie umiesz rozniecić...! BA­BO !!! ZWYKŁA !!! KOT­WI­CO jed­na !!! myślisz o zwykłych spra­wach tylko.... bo zwykła jes­teś ! BA­BO ! na­jedz się, na­pij i leż ba­bo ! i idź do ro­boty zwykłej ! NOOOO !!!