Gdziekol­wiek jes­teś i co­kol­wiek ro­bisz ciesz się tym, bo to może się już nie powtórzyć.


gdziekol­wiek-jes­teś-i co­kol­wiek-ro­bisz-ciesz ę-tym-bo to może ę-już-nie powtórzyć
próbujpatrzećkolorowogdziekol­wiekjes­teśi co­kol­wiekro­biszciesz siętymbo to może sięjużnie powtórzyćgdziekol­wiek jes­teśjes­teś i co­kol­wieki co­kol­wiek ro­biszro­bisz ciesz sięciesz się tymbo to może się jużjuż nie powtórzyćgdziekol­wiek jes­teś i co­kol­wiekjes­teś i co­kol­wiek ro­biszi co­kol­wiek ro­bisz ciesz sięro­bisz ciesz się tymbo to może się już nie powtórzyćgdziekol­wiek jes­teś i co­kol­wiek ro­biszjes­teś i co­kol­wiek ro­bisz ciesz sięi co­kol­wiek ro­bisz ciesz się tymgdziekol­wiek jes­teś i co­kol­wiek ro­bisz ciesz sięjes­teś i co­kol­wiek ro­bisz ciesz się tym

Co­kol­wiek zro­bisz - dob­rze czy źle, zaw­sze Cię poprę. Nig­dy nie skry­tykuję przy in­nych. Tyl­ko w czte­ry oczy po­wiem co o tym myślę. Ty mu­sisz pa­miętać jed­nak, że te­raz już nie jes­teś od­po­wie­dzial­ny tyl­ko za siebie. Wszys­tkiemu co ro­bisz przyświeca słowo Jeśli masz co­kol­wiek, już nie jes­teś wolny.Nie pot­ra­fiłem nig­dy po­wie­dzieć kłam­stwa, w które by kto­kol­wiek wątpił, ani praw­dy, w którą by kto­kol­wiek uwierzył.Co­kol­wiek będzie, co­kol­wiek się sta­nie, Jed­no wiem tyl­ko: spra­wied­li­wość będzie, Jed­no wiem tyl­ko: Pol­ska zmartwychwstanie.Gdziekol­wiek zwrócę lot, tam cze­kać będzie Gniew nies­kończo­ny, nies­kończo­na rozpacz! Gdziekol­wiek zwrócę lot, tam wszędzie piekło. Piekło jest we mnie, a na dnie otchłani Głębsza, ziejąca cze­luść się otwarła, Przy której piekło dręczące jest niebem.Jes­teś piękna. Piękna w tym co ro­bisz. W pas­ji, zaan­gażowa­niu, uśmie­chu. We wszys­tkich suk­ce­sach i po­rażkach. W ra­dości w oczach, kiedy o tym od­po­wiadasz. Od­no­si się wrażenie, że w tych mo­men­tach ten te­mat w to­bie tętni, pul­su­je pod skórą, chce się wyr­wać. Ta­ki dziecięcy en­tuzjazm, 'Nie wiesz te­go? To ja ci chętnie wytłumaczę!' i już na­wijasz. Jes­teś piękna. I piękną pozostań.