grze­je się słońcem kiedyś frag­ment góry, już ka­myk na plaży 


grze­ ę-słońcem-kiedyś-frag­ment-góry-już-ka­myk-na plaży 
kinqgrze­je sięsłońcemkiedyśfrag­mentgóryjużka­mykna plaży grze­je się słońcemsłońcem kiedyśkiedyś frag­mentfrag­ment góryjuż ka­mykka­myk na plaży grze­je się słońcem kiedyśsłońcem kiedyś frag­mentkiedyś frag­ment góryjuż ka­myk na plaży grze­je się słońcem kiedyś frag­mentsłońcem kiedyś frag­ment górygrze­je się słońcem kiedyś frag­ment góry

Ar­tysta to osob­nik, który z czwo­rokątne­go świata od­rzu­cił frag­ment, co się zwie zdro­wym rozsądkiem, i żyje w świecie trójkątnym.Skra­wek na­gości czułej skóry Frag­ment człowieczeństwa Prze­nieś mnie... trochę wyżej Zap­ro­wadź... nieco dalej Ciepło, zim­no, zmysły... Do­tyk. Ból.Coś. Ten frag­ment naskórka Nie ten, a po­tem nie kolejny Tam­ten. Ten. Niez­naczny ruch Ruch Mus­kasz, drwisz Przestajesz Szczyt marze­nia Gra­nice bliskości Znaczące W ob­liczu miłości Drżenie po muśnięciu powietrzem Dot­knij mnie przypadkiem Mus­kaj specjalnie Spójrz, patrz Po duszy kres Ocza­mi w oczy Na­pajaj mnie głębią Mak­sy­mal­ne uzewnętrznienie Ob­nażenie duszy Mak­sy­mal­ne napięcie Bliskość Bądź Trwaj.Jes­tem ja i Jes­teś Ty ja uczeń Ty mis­trz. (Frag­ment owie­czki do nauki Jezusowej).Ziaren­ka­mi pias­ku prze­puszczam Cię między bezwład­ny­mi palcami. Złoty­mi dro­bin­ka­mi twarz znaną ma­luję i... Wiatr roz­rzu­ca je po pus­tej plaży... Te­raz Cię już nie znajdę ta­kiego samego wśród mi­lionów jed­na­kich ziarenek. Praw­dzi­wy gli­na nie us­ta­wiał się w ty­ralierę z masą in­nych glin i nie rzu­cał się na ludzi. Gli­na krył się w cieniu i cze­kał na właści­wy mo­ment. Szczerze mówiąc, ów mo­ment nad­chodził, kiedy przestępca już po­pełnił przestępstwo i dźwi­ga łup.(...) Je­den mo­ment, de­cydujący o całej reszcie. al­bo uda im się poskładać na no­wo i ura­tują szczęśliwą przyszłość, al­bo już na zaw­sze od­dalą się, by przez resztę życia tęsknić i żałować. Al­bo, albo. JE­DEN MO­MENT, JED­NA SZANSA. Przyszłość pod zna­kiem zapytania. (...)