Har­mo­nia ma przy­wilej, ryt­mu i wdzięku, więc cóż za mar­notras­two byłoby o nią nie dbać ...


har­mo­nia- przy­wilej-ryt­mu-i wdzięku-więc-cóż-za mar­notras­two-byłoby-o ą-nie dbać
cykamhar­mo­niama przy­wilejryt­mui wdziękuwięccóżza mar­notras­twobyłobyo niąnie dbaćhar­mo­nia ma przy­wilejryt­mu i wdziękuwięc cóżcóż za mar­notras­twoza mar­notras­two byłobybyłoby o niąo nią nie dbaćnie dbaćwięc cóż za mar­notras­twocóż za mar­notras­two byłobyza mar­notras­two byłoby o niąbyłoby o nią nie dbaćo nią nie dbaćwięc cóż za mar­notras­two byłobycóż za mar­notras­two byłoby o niąza mar­notras­two byłoby o nią nie dbaćbyłoby o nią nie dbaćwięc cóż za mar­notras­two byłoby o niącóż za mar­notras­two byłoby o nią nie dbaćza mar­notras­two byłoby o nią nie dbać

Praw­dzi­wa przy­jaźń to dos­ko­nała har­mo­nia te­go, co ludzkie z tym, co boskie.Szczęśli­wym byc to przy­wilej kochających. Bo czyż jest coś bar­dziej uszczęśli­wiające­go od kocha­nia, czy kom­fortu uczu­cia by­cia kochanym?? Pie­szczo­ty powonienia Spoj­rze­nia wsłuchania Zasmakowania Pięcioli­nia życia Na niej Komponujemy Ryt­my pięknych dni Codzien­nych poranków Wszys­tkich wieczorów No­cy za nocą Aż po kres tu Cieles­ne­go współbrzmienia Pragnęła, by ktoś się nią opieko­wał, mówił, że o nic nie mu­si się mar­twić i że on wszys­tkim się zaj­mie. Ja­kie pros­te byłoby wte­dy życie.Przy­jacielu mój, nie jes­teś moim przy­jacielem, lecz cóż ro­bić, byś to pojął? Mo­ja dro­ga nie jest twoją drogą, choć wędru­jemy nią ra­zem - ra­mię w ramię.Umysł ludzki chwy­ta się kierun­ko­wości od­wrot­nej, de­lek­tując się wiz­ja­mi zniszcze­nia, ka­tas­tro­fy, apo­kalip­sy, al­bo po­cie­sza się kos­miczną har­mo­nią w dysharmonii.