Hek­to­lit­ry ma­leńkich, błękit­nych krop­li, które cicho mkną po po­liczkach.. To za nim wypłakała cały ko­lor z tęczówek. Odtąd były już tyl­ko szaroniebieskie..


hek­to­lit­ry-­ńkich-błękit­nych-krop­li-które-cicho-mkną-po po­liczkach-to za nim-wypłakała-cały-ko­lor-z tęczówek
riothek­to­lit­ryma­leńkichbłękit­nychkrop­liktórecichomknąpo po­liczkachto za nimwypłakałacałyko­lorz tęczówekodtąd byłyjużtyl­koszaroniebieskiehek­to­lit­ry ma­leńkichbłękit­nych krop­liktóre cichocicho mknąmkną po po­liczkachto za nim wypłakaławypłakała całycały ko­lorodtąd były jużjuż tyl­kotyl­ko szaroniebieskiektóre cicho mknącicho mkną po po­liczkachto za nim wypłakała caływypłakała cały ko­lorcały ko­lor z tęczówekodtąd były już tyl­kojuż tyl­ko szaroniebieskie

Piję. Os­tatnio bar­dzo często piję. Pełne szklan­ki przechylam. Dużo piję. Lu­bię pić. Al­bo nie lu­bię tyl­ko tak po pros­tu piję. Her­batki owo­cowej hek­to­lit­ry wypijam.Ależ ja jes­tem za wejściem do stre­fy wol­ne­go han­dlu! Tyl­ko że Unia Euro­pej­ska nie jest taką strefą, a strefą sza­lejącej biurok­racji, która ste­ruje każdym hek­to­lit­rem wi­na i każdą toną wołowiny.błękit przecieka deszczem krop­la po krop­li łza­mi aniołów prze­moczo­na dusza Mam ta­kie marze­nie, że pew­ne­go dnia czwo­ro moich małych dzieci będzie żyło w społeczeństwie, które nie będzie ich osądzało wed­le ko­loru skóry, lecz wed­le ich charakterów. I ha­ve a dream that my four lit­tle chil­dren will one day li­ve in a na­tion whe­re they will not be jud­ged by the co­lor of their skin but by the con­tent of their character.Człowiek jest od­po­wie­dzial­ny nie tyl­ko za uczu­cia, które ma dla in­nych, ale i za te, które w in­nych budzi.Po­pat­rzyłam w lus­tro...Nie chciałam te­go widzieć, krop­le łez spływające po po­liczkach tyl­ko uświado­miły mi moją żałość. To, jak trud­no do­konać dob­re­go wy­boru, wy­boru, który uszczęśli­wi nas obo­je. Który będzie w sta­nie zat­rzy­mać tą niepos­kro­mioną roz­pacz, usu­nie ścianę nas dzielącą..