His­to­ryk nie zaw­sze jest zwróco­nym w przeszłość pro­rokiem, ale dzien­ni­karz jest zaw­sze tym, który później wszys­tko wpierw wiedział.


his­to­ryk-nie zaw­sze-jest zwróco­nym-w przeszłość-pro­rokiem-ale-dzien­­karz-jest zaw­sze-tym-który-później-wszys­tko-wpierw
karl kraushis­to­ryknie zaw­szejest zwróco­nymw przeszłośćpro­rokiemaledzien­ni­karzjest zaw­szetymktórypóźniejwszys­tkowpierwwiedziałhis­to­ryk nie zaw­szenie zaw­sze jest zwróco­nymjest zwróco­nym w przeszłośćw przeszłość pro­rokiemale dzien­ni­karzdzien­ni­karz jest zaw­szejest zaw­sze tymktóry późniejpóźniej wszys­tkowszys­tko wpierwwpierw wiedziałhis­to­ryk nie zaw­sze jest zwróco­nymnie zaw­sze jest zwróco­nym w przeszłośćjest zwróco­nym w przeszłość pro­rokiemale dzien­ni­karz jest zaw­szedzien­ni­karz jest zaw­sze tymktóry później wszys­tkopóźniej wszys­tko wpierwwszys­tko wpierw wiedziałhis­to­ryk nie zaw­sze jest zwróco­nym w przeszłośćnie zaw­sze jest zwróco­nym w przeszłość pro­rokiemale dzien­ni­karz jest zaw­sze tymktóry później wszys­tko wpierwpóźniej wszys­tko wpierw wiedziałhis­to­ryk nie zaw­sze jest zwróco­nym w przeszłość pro­rokiemktóry później wszys­tko wpierw wiedział

Historyk nie zawsze jest zwróconym w przeszłość prorokiem, ale dziennikarz jest zawsze tym, który później wszystko wpierw wiedział.Kiedy chcesz wszys­tko naprawić Oka­zuje się, że jest już za późno Kiedy chcesz zro­bić coś dobrze Zaw­sze wychodzi źle Kiedy chcesz być szczęśliwy Zaw­sze sta­nie się coś co to szczęście zburzy Dla­tego zaw­sze trze­ba na początku Dob­rze się zastanowić Czy to co ro­bisz nie jest złem Bo to zło przy­niesie Ci sa­me kłopoty Z który­mi nie będziesz umiał so­bie poradzić Dla te­go wszys­tkiego łzy są niepotrzebne Ale jed­nak płyną...Le­karz zaw­sze jest in­te­ligen­tem. In­te­ligent nie zaw­sze jest lekarzem.Naj­ważniej­szą godziną jest zaw­sze ta obec­na! Naj­ważniej­szym człowiekiem jest zaw­sze ten, który aku­rat stoi prze­de mną! Dziełem naj­ko­nie­czniej­szym jest zaw­sze miłość! Zaw­sze się ja­koś układa. Zaw­sze, po­mimo wszys­tkiego, do siebie wra­camy. Zaw­sze pot­ra­fię po­now­nie być szczęśli­wa. A po­tem się budzę.Nie zaw­sze pier­wszy po­całunek będzie tym ideal­nym. Może to ten os­tatni będzie tym o którym zaw­sze się marzyło.