(...) I będę mógł so­bie ku­pić dużo książek i czy­tać je; będę wie­czo­rami chodził do ta­niego ki­na (...), a no­cami będę słuchał deszczu spa­dające­go na mias­to. I tak będzie aż do wios­ny. I aż do wios­ny nie będę do ni­kogo mówił o miłości.


i będę-mógł-so­bie-ku­pić-żo-książek-i czy­ć-będę-wie­czo­rami-chodził-do ­niego-ki­na-a no­cami-będę-słuchał
marek hłaskoi będęmógłso­bieku­pićdużoksiążeki czy­taćbędęwie­czo­ramichodziłdo ta­niegoki­naa no­camisłuchałdeszczuspa­dające­gona mias­toi takbędzieaż do wios­nyi aż do wios­nynie będędo ni­kogomówiło miłości() i będęi będę mógłmógł so­bieso­bie ku­pićku­pić dużodużo książekksiążek i czy­taći czy­tać jebędę wie­czo­ramiwie­czo­rami chodziłchodził do ta­niegodo ta­niego ki­naki­na ()a no­cami będębędę słuchałsłuchał deszczudeszczu spa­dające­gospa­dające­go na mias­toi tak będziebędzie aż do wios­nyi aż do wios­ny nie będęnie będę do ni­kogodo ni­kogo mówiłmówił o miłości() i będę mógłi będę mógł so­biemógł so­bie ku­pićso­bie ku­pić dużoku­pić dużo książekdużo książek i czy­taćksiążek i czy­tać jebędę wie­czo­rami chodziłwie­czo­rami chodził do ta­niegochodził do ta­niego ki­nado ta­niego ki­na ()a no­cami będę słuchałbędę słuchał deszczusłuchał deszczu spa­dające­godeszczu spa­dające­go na mias­toi tak będzie aż do wios­nyi aż do wios­ny nie będę do ni­kogonie będę do ni­kogo mówiłdo ni­kogo mówił o miłości

Moim wkładem w bu­dowa­nie świata jest umiejętność ry­sowa­nia. Będę ry­sować tak dużo, dla tak wielu ludzi oraz tak długo jak będę mógł.-(...) bo będziesz miał dzieci i będę ich ciocią i będę ci je niańczyła. I mi­mo, że nie będę ich praw­dziwą ciocią, to będą tak na mnie mówić. Ta­ta będzie im mówił, że bar­dzo lu­bi Małgo­sie a Małgo­sia lu­bi je­go i dla­tego jest ciocią. -Nig­dy nie będziesz ciotką moich dzieci. -Dlaczego?! -Będziesz ich matką.choć byś odszedł.. będę cze­kać tu... jak wier­ny duch....... będę cze­kać tu... przez wiek cały... będę cze­kać tu... proszę za­pamiętaj że nie uciek­niesz mi już, na­wet w prze snu bo ja do końca będę cze­kać tu !!! Będę panną do końca życia. Kotów nie będę ho­dować, Ta­lerze wyrzu­cać, nie do umycia! A w kuchni ob­ra­zy malować. Śpiewać będę żabią arią, Bar od­wie­dzać, kościół omijać, A gdy uważać mnie będą za zmarłą, Powrócę, by piątki z ziom­ka­mi przybijać.Na samą myśl, że muszę kimś zos­tać, ogar­niał mnie nie tyl­ko strach, ale wręcz mdłości. Nie mogłem znieść myśli, że zos­tanę praw­ni­kiem, rad­nym, inżynierem czy czymś ta­kim. Ożenię się, będę miał dzieci, dam się złapać w struk­turę rodzinną. Codzien­nie będę chodził do pra­cy i wra­cał. Niemożli­wa sprawa.Dziewczę kochane, bądź przekonane - póki żyć będę, kochać Cię będę. A gdy mnie ciemne zakryją doły, kochać Cię będę moje popioły.