I chy­ba wciąż uświada­miam so­bie ja­kie to wszys­tko sta­je się is­totne. Roz­mo­wa, po­tok słów, uczu­cia, mówienia o uczu­ciach i wzrok... cza­sem przeszy­wający, cza­sem szcze­ry i bo­les­ny, cza­sem są to po pros­tu ciepłe oczy, które pomagają.


i chy­ba-wciąż-uświada­miam-so­bie-ja­kie-to wszys­tko-sta­ ę-is­totne-roz­mo­wa po­tok-słów-uczu­cia-mówienia-o uczu­ciach
szantiili chy­bawciążuświada­miamso­bieja­kieto wszys­tkosta­je sięis­totneroz­mo­wa po­toksłówuczu­ciamówieniao uczu­ciachi wzrokcza­sem przeszy­wającycza­semszcze­ryi bo­les­nysą to po pros­tuciepłeoczyktórepomagająi chy­ba wciążwciąż uświada­miamuświada­miam so­bieso­bie ja­kieja­kie to wszys­tkoto wszys­tko sta­je sięsta­je się is­totnemówienia o uczu­ciacho uczu­ciach i wzroki wzrok cza­sem przeszy­wającycza­sem szcze­ryszcze­ry i bo­les­nycza­sem są to po pros­tusą to po pros­tu ciepłeciepłe oczyktóre pomagająi chy­ba wciąż uświada­miamwciąż uświada­miam so­bieuświada­miam so­bie ja­kieso­bie ja­kie to wszys­tkoja­kie to wszys­tko sta­je sięto wszys­tko sta­je się is­totnemówienia o uczu­ciach i wzroko uczu­ciach i wzrok cza­sem przeszy­wającycza­sem szcze­ry i bo­les­nycza­sem są to po pros­tu ciepłesą to po pros­tu ciepłe oczy

Plot­ka to naj­dot­kliw­sza bron. Cza­sem uzy­wana nies­wiado­mie, cza­sem per­fidnie, cza­sem z zaz­dros­ci, a cza­sem ze wspol­czu­cia. Cza­sem z mi­los­ci, cza­sem z niena­wis­ci. ZAW­SZE jed­nak zabija.Cza­sem by­wa tak, iż boimy się naj­pros­tszych roz­wiązań gdyż ma­my bo­les­ne wyob­rażenie o po­rażce, a cza­sem wys­tar­czy tyl­ko po­wie­dzieć kil­ka słów. Jed­nakże łat­wiej jest uciekać do Nibylandii.Chodzi mi o to, aby język giętki Po­wie­dział wszys­tko, co po­myśli głowa: A cza­sem był jak piorun jas­ny, prędki, A cza­sem smut­ny ja­ko pieśń stepowa, A cza­sem ja­ko skar­ga nim­fy miętki, A cza­sem piękny jak aniołów mowa... Aby prze­leciał wszys­tka ducha skrzydłem. Stro­fa być win­na tak­tem, nie wędzidłem.cza­sem mi cie brak cza­sem żałuje oczy były światem uśmiech zbawieniem szko­da że to wszys­tko było cu­dow­nym złudzeniem Od­wa­ga może się prze­jawiać na wiele różnych spo­sobów. Cza­sem oz­nacza poświęce­nie włas­ne­go życia dla cze­goś ważniej­sze­go, dla dru­giego człowieka. Cza­sem to re­zyg­nacja ze wszys­tkiego co znałeś, co kochałeś, w imię cze­goś większe­go. Ale cza­sem zu­pełnie coś in­ne­go. Cza­sem oz­nacza, że mi­mo bólu, za­cis­kasz zęby i każde­go dnia na no­wo po­dej­mu­jesz wy­siłek, mo­zolną pracę na rzecz lep­sze­go jutra Ludzie są jak morze, cza­sem łagod­ni i przy­jaźni, cza­sem burzli­wi i zdrad­li­wi. Prze­de wszys­tkim to jed­nak tyl­ko woda.