I długo dusza twa będzie cier­pieć, gdy od­dałeś ją ko­muś bez­powrot­nie. Czas nie ima się by Ci o tym nie przy­pom­nieć. Gra z umysłem Twą karą się stała, prędzej zdechniesz niż się rozpłaczesz. Płacz dla słabych. Wy­soką cenę płaci się, gdy łzy swe pow­strzy­mujesz; ceną du­ma, uno­sisz się nią, ska­zując ciało na nie możność poz­by­cia się żalu i wstrętu do ludzkiej fałszy­wej miłości...  


i długo-dusza-twa-będzie-cier­pieć-gdy-od­dałeś-ją ko­muś-bez­powrot­nie-czas nie ima ę-by ci o tym-nie przy­pom­nieć
dusza666i długoduszatwabędziecier­piećgdyod­dałeśją ko­muśbez­powrot­nieczas nie ima sięby ci o tymnie przy­pom­niećgra z umysłemtwąkarą sięstałaprędzejzdechnieszniż sięrozpłaczeszpłacz dlasłabychwy­soką cenępłacisięłzyswepow­strzy­mujeszcenądu­mauno­sisz sięniąska­zującciałona nie możnośćpoz­by­cia siężalui wstrętudo ludzkiejfałszy­wejmiłości i długo duszadusza twatwa będziebędzie cier­piećgdy od­dałeśod­dałeś ją ko­muśją ko­muś bez­powrot­nieczas nie ima się by ci o tymby ci o tym nie przy­pom­niećgra z umysłem twątwą karą siękarą się stałaprędzej zdechnieszzdechniesz niż sięniż się rozpłaczeszpłacz dla słabychwy­soką cenę płacipłaci sięgdy łzyłzy sweswe pow­strzy­mujeszceną du­mauno­sisz się niąska­zując ciałociało na nie możnośćna nie możność poz­by­cia siępoz­by­cia się żalużalu i wstrętui wstrętu do ludzkiejdo ludzkiej fałszy­wejfałszy­wej miłościmiłości  i długo dusza twadusza twa będzietwa będzie cier­piećgdy od­dałeś ją ko­muśod­dałeś ją ko­muś bez­powrot­nieczas nie ima się by ci o tym nie przy­pom­niećgra z umysłem twą karą siętwą karą się stałaprędzej zdechniesz niż sięzdechniesz niż się rozpłaczeszwy­soką cenę płaci sięgdy łzy swełzy swe pow­strzy­mujeszska­zując ciało na nie możnośćciało na nie możność poz­by­cia sięna nie możność poz­by­cia się żalupoz­by­cia się żalu i wstrętużalu i wstrętu do ludzkieji wstrętu do ludzkiej fałszy­wejdo ludzkiej fałszy­wej miłościfałszy­wej miłości  

Bez­senność przy­jaciółką się stała gdy uleg­le głowę do po­duszki skłaniała Tęskno­ta czynów się do­magała, o cier­pieniu nie wspominała I zadrżało ser­ce uk­ruszo­ne gdy wróciły płon­ne nadzieje O chłopa­ku, które­go czar oma­mił, za­pom­niał i tym naj­mocniej zranił A ona w tej ma­gii i chwi­li co złudze­niem była Na­reszcie usnęła, miłość fałszywą przy­jaźń na noc jedną oddaliła Kom­ple­men­ty lu­bi każdy, obel­gi wszys­cy sta­ramy się za­pom­nieć. Na kłam­stwo każdy z nas przy­myka oko, za prawdę większość się ob­raża. Gdy chce­my dob­rze, zaz­wyczaj jest źle. Gdy życzy­my źle in­nym ludziom, zwyk­le ob­ra­ca się to prze­ciw­ko nam. Gdy kocha­my - cier­pi­my. Kiedy nie chce­my miłości, ona nies­podziewa­nie się pojawia.. 23.06.2011 Nie pow­strzy­masz ruchów bezwarunkowych Kiedy po­pieści twe oczy nagością Wstrze­mięźli­wość cię nie zatrzyma Zachłyśniesz się wątłą swej wiary pewnością Kiedy wpłynie w twe noz­drza za­pach jej wilgoci Pożąda­niu op­rzeć się nie zdołasz Kiedy ciało na ciele prag­nieniem się poci Tyl­ko głosem cichej roz­koszy zawołasz Jak trud­no pow­strzy­mać grzech nieczystości Gdy w ser­cu czys­tym wy­cięta przesieka Wie tyl­ko ten kto płonie z miłości Do Bo­ga i do człowieka Złożyłabyś mi życze­nia, od­wie­dziłabyś, pośmiałabym się z Tobą.. A tak to co mi po­zos­tało? - iść na Twój grób, i pow­strzy­mywać cier­pienie, łzy.. ~Dziś mi­ja ko­lej­ny miesiąc bez Ciebie , bez Was, bez Nas.. [*] Lubię... gdy mnie zat­rzy­mujesz na skra­ju ekstazy tuż przed wiel­kim wy­buchem - ko­cią go­towość mięśni lu­bię roz­szerze­nie naszych źrenic za­nim spad­niemy w ciemność lu­bię ożyw­czą moc wypełnienia bez oszczędności sy­ta Ciebie lu­bię tę naszą in­tymność zwarcia gdy od­da­jemy się so­bie w pełni i jeszcze lu­bię swo­je ciało bez­wstyd­nie zstępujące w rozkosz... ma­jowa ko­bieta swe­mu mężczyźnie Wy­soka ce­na kobiecości! Cze­go się nie ro­bi dla piękna Trze­ba zag­ryźć zęby Umoczyć się po uszy Podłożyć świnię Umyć ręce Szczególnie, gdy jabłkiem niezgody Dob­ry podkład za niską cenę In­spi­racją, wy­pad do drogerii Aby nie było lo­kowa­nia, mi­mo, że lu­bię kręco­ne włosy