I mi­mo iż wie­działa, że to nie jest baj­ka, a ona nie jest księżniczką to i tak codzien­nie ubierała suk­nie, a jej głowę zdo­biła ko­rona. Nie chciała pod­dać się pres­ji in­nych, chciała być inna.


i mi­mo-iż wie­działa-że to nie jest baj­ka-a ona-nie jest księżniczką-to i tak-codzien­nie-ubierała-suk­nie-a jej-głowę
opuszczonai mi­moiż wie­działaże to nie jest baj­kaa onanie jest księżniczkąto i takcodzien­nieubierałasuk­niea jejgłowęzdo­biłako­ronaniechciałapod­dać siępres­jiin­nychbyćinnai mi­mo iż wie­działaa ona nie jest księżniczkąnie jest księżniczką to i takto i tak codzien­niecodzien­nie ubierałaubierała suk­niea jej głowęgłowę zdo­biłazdo­biła ko­ronanie chciałachciała pod­dać siępod­dać się pres­jipres­ji in­nychchciała byćbyć innaa ona nie jest księżniczką to i taknie jest księżniczką to i tak codzien­nieto i tak codzien­nie ubierałacodzien­nie ubierała suk­niea jej głowę zdo­biłagłowę zdo­biła ko­ronanie chciała pod­dać sięchciała pod­dać się pres­jipod­dać się pres­ji in­nychchciała być inna

Myślała, ze pęknie jej ser­ce, gdy wy­powie­działa te słowa, że się nie pod­niesie... Nie zro­biła te­go od ra­zu. Że nie ma dla ko­go już żyć... Te­raz wie, że ma. Że za­pom­ni, jak to jest się uśmie­chać... Uśmie­cha się nadal. Że zwątpi w to, co rodzi­ce wpa­jali jej od lat... A ona da­lej tak sa­mo moc­no wie­rzy w dru­giego człowieka. A ser­ce? ...ser­ce jej pękło.Mężczyźni da­wali jej mnóstwo kosztow­ności, by zdo­być jej ap­ro­batę i miłość. Ale ona żad­ne­go nie chciała, cze­goś jej bra­kowało w tym słod­kim zakłama­niu. Aż w końcu on je­den po­daro­wał jej naj­cenniej­szy skarb - swo­je serce.Miała dość te­go przytłaczające­go uczu­cia, które nie da­wało jej od­dychać. Pragnęła wyr­wać się.. Uciec z otaczającej ją pus­tki i po­kazać, że pot­ra­fi, że chce, że może. Nie chciała się pod­dać i czuła, że jest w trak­cie zbiera­nia sił, które poz­wolą jej ruszyć do przo­du. Ale ug­rzęzła tak bar­dzo w przeszłości, że każdy krok wy­magał nieludzkiego wy­siłku. Kiedyś by się pod­dała. Kiedyś.Nie teraz.Ty­le spraw za­waliłam nagłym po­rywem ser­ca, ty­le złego się przez to wy­darzyło, myślałam że baj­ka będzie wie­czna a teraz.... Księżniczka nie jest już na pier­wszym pla­nie, przeg­rała z te­lewizją, codzien­nością i monotonią I wte­dy zo­baczyła je­go łzy. Łzy, które po ko­lei spływały po je­go po­liczkach. Chciała go przy­tulić, ale wie­działa że to nic nie zmieni. Był jej tak blis­ki, a mi­mo to pot­ra­fiła go zranić...Podzi­wiała ją i była strasznie o nią zazdrosna. Chciała ją mieć tyl­ko dla siebie. Chciała żeby nikt nie poz­nał jej bliżej i nie do­wie­dział się ja­ka jest. Czuła, że każdy, kto ją poz­na, także zechce mieć ją tyl­ko dla siebie...