I po­jawił się hu­ragan...Zer­wał mo­je Ser­ce w po­wiet­rze i por­wał da­leko. Nag­le...Za­miast codzien­ne­go chłodu is­tnienia, Ser­ce top­niało w objęciach miłośći...


i po­jawił ę-hu­raganzer­wał-mo­-ser­-w po­wiet­rze-i por­wał-da­leko-nag­za­miast-codzien­ne­go-chłodu-is­tnienia-ser­
kamilka_509i po­jawił sięhu­raganzer­wałmo­jeser­cew po­wiet­rzei por­wałda­lekonag­leza­miastcodzien­ne­gochłoduis­tnieniatop­niałow objęciachmiłośćii po­jawił się hu­raganzer­wałhu­raganzer­wał mo­jemo­je ser­ceser­ce w po­wiet­rzew po­wiet­rze i por­wałi por­wał da­lekonag­leza­miast codzien­ne­gocodzien­ne­go chłoduchłodu is­tnieniaser­ce top­niałotop­niało w objęciachw objęciach miłośćii po­jawił się hu­raganzer­wał mo­jehu­raganzer­wał mo­je ser­cemo­je ser­ce w po­wiet­rzeser­ce w po­wiet­rze i por­wałw po­wiet­rze i por­wał da­lekonag­leza­miast codzien­ne­go chłoducodzien­ne­go chłodu is­tnieniaser­ce top­niało w objęciachtop­niało w objęciach miłośći

W dźwięku szu­mu mój głos kruszeje. Jak­by wiatr się zer­wał i wieje, Dmucha i świszcze przez mo­je żeb­ra, Szu­kając tyl­ko ciepłego ser­ca. Jest zim­ny? Wiatr ciepło niesie. W moim ser­cu, z kwiatów wian­ki ple­cie. I wnet je za­biera, niesie do końca, Składa je w To­bie, wewnątrz me­go słońca.To świąty­ni miast miłości Gdzie słońce mieni się w Sekwanie Każde­go ciepło ugości Każde­go wpędzi w zakochanie Gorące uczu­cia unoszą się na wiet­rze Jak złotą wstęgą przepasane Słodką wo­nią przesączo­ne po­wiet­rze I wśród rodzi­ny opowiedziane Szy­bo­wać jak ptak poczuć wol­ność, jak we śnie marzył pe­wien liść Pod­much zer­wał liść a ten, ku górze się wzbił ma­giczna chwila Zdep­ta­ny lis­tek nieg­dyś całością drze­wa smu­tek od­czu­wał A kiedy na początku biło ser­ce Ziemi, błękit nieba się zle­wał z bar­wa­mi zieleni. A tęcza rodziła ko­loro­we motyle, zwierzęta i pta­ki, a było ich tyle! I kwiatów różno­bar­wnych dy­wany magiczne. A stru­mienie wo­dy kryształowej bystrej. Lek­ki po­wiew wiat­ru wpra­wiał w ruch te cuda... I słońce tak pro­mien­ne i po­wiet­rze czyste, że nie da się wszys­tkiego wy­razić słowem! A po­tem to już tyl­ko był człowiek.Dob­rze ten scho­wał, kto scho­wał w pamięci.Wy­powiada­ne przez ciebie