I ten wi­nien, co ki­jem bez­pie­czeństwo mierzył, I ten, co bez­pie­czeństwo głupiemu powierzył.


i ten-wi­nien-co ki­jem-bez­pie­czeństwo-mierzył-i-ten-co bez­pie­czeństwo-głupiemu-powierzył
ignacy krasickii tenwi­nienco ki­jembez­pie­czeństwomierzyłtenco bez­pie­czeństwogłupiemupowierzyłi ten wi­nienco ki­jem bez­pie­czeństwobez­pie­czeństwo mierzyłi tenco bez­pie­czeństwo głupiemugłupiemu powierzyłco ki­jem bez­pie­czeństwo mierzyłco bez­pie­czeństwo głupiemu powierzył

I ten winien, co kijem bezpieczeństwo mierzył, / I ten, co bezpieczeństwo głupiemu powierzył.Co­fasz się w przeszłość i znów jes­teś mały i bez­pie­czny, bez­pie­czny tak zu­pełnie, tak bez reszty, jak dziec­ko w obec­ności ta­ty. Wciąż masz go przed ocza­mi - stoi w ciem­nych drzwiach, cichy strażnik two­jego dzieciństwa - i śpisz snem is­to­ty naiw­nej, niewin­nej, niedoj­rzałej. A kiedy do­ras­tasz, do­ciera do ciebie, że bez­pie­czeństwo to było złudą, jeszcze jed­nym dziecięcym wyob­rażeniem, tak jak roz­miar two­jego podwórka za domem.Człowiek, który od­da­je wol­ność w za­mian za bez­pie­czeństwo, nie zasługu­je na żad­ne z powyższych.Dos­trzegłem moich praw­dzi­wych bogów... bogów większości z ludzi - jedze­nie i pi­cie, bez­pie­czeństwo w kon­formiz­mie. Popiół.Dbam o bez­pie­czeństwo, a może wszys­tkiego się boję? Gdy­by coś się stało, wiem, że przeżyję, ale nicze­go nie przeżyję...Niebez­pie­czeństwo w zwłoce.