I trze­ba być wiel­kim przy­jacielem i moc­nym przy­jacielem, żeby przyjść i prze­sie­dzieć z kimś całe po­połud­nie tyl­ko po to, żeby nie czuł się sa­mot­ny. Odłożyć swo­je ważne spra­wy i całe po­połud­nie poświęcić na trzy­manie ko­goś za rękę.


i trze­ba-być-wiel­kim-przy­jacielem-i moc­nym-przy­jacielem-żeby-przyjść-i prze­sie­dzieć-z kimś-całe-po­połud­nie-tyl­ko
anna frankowskai trze­babyćwiel­kimprzy­jacielemi moc­nymprzy­jacielemżebyprzyjśći prze­sie­dziećz kimścałepo­połud­nietyl­kopo tonie czuł sięsa­mot­nyodłożyć swo­jeważnespra­wyi całepoświęcićna trzy­manieko­gośza rękęi trze­ba byćbyć wiel­kimwiel­kim przy­jacielemprzy­jacielem i moc­nymi moc­nym przy­jacielemżeby przyjśćprzyjść i prze­sie­dzieći prze­sie­dzieć z kimśz kimś całecałe po­połud­niepo­połud­nie tyl­kotyl­ko po tożeby nie czuł sięnie czuł się sa­mot­nyodłożyć swo­je ważneważne spra­wyspra­wy i całei całe po­połud­niepo­połud­nie poświęcićpoświęcić na trzy­maniena trzy­manie ko­gośko­goś za rękęi trze­ba być wiel­kimbyć wiel­kim przy­jacielemwiel­kim przy­jacielem i moc­nymprzy­jacielem i moc­nym przy­jacielemżeby przyjść i prze­sie­dziećprzyjść i prze­sie­dzieć z kimśi prze­sie­dzieć z kimś całez kimś całe po­połud­niecałe po­połud­nie tyl­kopo­połud­nie tyl­ko po tożeby nie czuł się sa­mot­nyodłożyć swo­je ważne spra­wyważne spra­wy i całespra­wy i całe po­połud­niei całe po­połud­nie poświęcićpo­połud­nie poświęcić na trzy­maniepoświęcić na trzy­manie ko­gośna trzy­manie ko­goś za rękę

War­to is­tnieć! Żeby poz­nać świat, kochać ko­goś, być czyimś przy­jacielem lub po pros­tu być ko­muś pomocny.Je­dynym całko­wicie be­zin­te­resow­nym przy­jacielem, które­go można mieć na tym in­te­resow­nym świecie, ta­kim, który nig­dy go nie opuści, nig­dy nie okaże się niew­dzięcznym lub zdradziec­kim, jest pies. Po­całuje rękę, która nie będzie mogła mu dać jeść, wy­liże ra­ny od­niesione w star­ciu z bru­tal­nością świata. Kiedy wszys­cy in­ni przy­jaciele odejdą, on pozostanie.Nie można być przy­jacielem dla ko­gokol­wiek, nie będąc przy­jacielem dla siebie.Nikt chy­ba nie może liczyć na to, że ja­ko oku­pant zys­ka so­bie po­pular­ność. A co da się osiągnąć? Niez­naczne korzyści ma­terial­ne prze­ciw­sta­wione niena­wiści całego na­rodu? Większość ener­gii i tak trze­ba poświęcić na trzy­manie ludzi w ry­zach. Naród jest jak moc­na, sprężys­ta trzci­na - można ją przy­giąć, ale nie złamać.Chciałbym mieć ko­goś, kto byłby przy­jacielem Ada­ma Małysza - człowieka, a nie widział we mnie tyl­ko gwiazdę, wiel­kiego spor­towca i po­pularną postać.Żeby zo­baczyć człowieka, trze­ba zam­knąć oczy. Żeby prze­kazać mu swo­je myśli, trze­ba mil­czeć. Żeby z nim być, trze­ba umrzeć.