i z uśmie­chem-pat­rz-na świat-niech-nie zat­rzy­-ę-burza-niech-nie pow­strzy­-cię-wiatr-~ju­lia-zamojska 
zamii z uśmie­chempat­rzna światniechnie zat­rzy­macięburzanie pow­strzy­macięwiatr~ju­liazamojska i z uśmie­chem pat­rzpat­rz na światniech nie zat­rzy­manie zat­rzy­ma cięcię burzaniech nie pow­strzy­manie pow­strzy­ma cię~ju­lia zamojska i z uśmie­chem pat­rz na światniech nie zat­rzy­ma cięnie zat­rzy­ma cię burzaniech nie pow­strzy­ma cięniech nie zat­rzy­ma cię burza

Let­nim dniem, w kapeluszu wi­tam cię przy pociągu. Ma­lino­wym pocałunkiem zat­rzy­mam cię przy sobie. Wiatr zer­wał się te­go ranka gdy pat­rzyłeś mi w oczy. Nie mówi się o tym, co działo się pod po­wieką nocy. Naj­piękniej­szy jest dzień rozświet­lo­ny twoim uśmiechem. I chcę się kochać, tak bar­dzo chcę się kochać! Gdy widzi się ciebie, pat­rzące­go na mnie, nie widzące­go ni­kogo innego.  Niech Cię błogosławi i strzeże Bóg Wszechmogący (oczy­wis­cie TYL­KO jes­li chcą !): Oj­ciec i Syn i Duch Święty ! a Mat­ka Bożą otacza Mat­czyną Opieką ! (Szkap­lerz Święty od Bo­ga i Mat­ki Bożej wciąż cze­ka na Ciebie) św. Anioł Boży a Stróż Twój niech Cię strzeże, kieru­je Tobą, oświeca Cie, wzmac­nia Cię i zap­ro­wadzi duszę Twoją do Żywo­ta Wiecznego. w Imie Je­zusa mod­le sie. Amen I ser­ce bi­je na każde spojrzenie Wzma­gając we mnie nieludzkie prag­nie Pos­ma­kować ust namiętnych Dot­knąć mięśni napiętych Więc weź mnie w ra­miona Dot­knij me­go łona Niech jed­ność nastąpi Na­miętność niech wy­niesie mnie pod obłoki I na za­kończe­nie Ra­mieniem obej­mij zbawiennie Po­pat­rz się w oczy Po­zos­taw uczu­cie tęsknoty Dot­knij mnie jak nikt dotąd Otul mnie kołdrą swych ramion przyk­ryj pie­rzyną pocałunków Dłonią swą tak delikatnie Wędruj po niez­na­nych lądach Poz­na­waj mnie po kawałku Us­ta niech roz­grze­wają skórę Dreszcze po­zos­ta­wiając ciepłe I ciało ryt­micznie drgające Niech za­leje nas rozkosz Niech znik­nie świat Niech bra­kuje tchu Niech ciszę wy­pełni krzyk Niech po­wiet­rze znów drży A ty… bądź we mnie… bądź we mnie… Ty son­daż (np. in­terne­towy, czy ja­kikol­wiek) = sąd a Bóg-Chrys­tus stwier­dza: w zachwy­cie żyć z uśmie­chem na twarzy kochać człowieka