I. Wpierw os­karżaj o zło te­go, który nie umie się bro­nić lub ma mniej­sze możli­wości obrony II. Twój ból jest zaw­sze większy niż bliźniego III. Każdy, kto myśli inaczej niż ty to twój wróg, bo two­ja rac­ja jest je­dyną słuszną IV. Potępiaj sku­tek, a nie przyczynę zła V. Wa­dy bliźniego mnóż przez swo­je krzyw­dy wszel­kie, a zasługi dziel między siebie 


i-wpierw-os­karżaj-o zło-te­go-który-nie umie ę-bro­ć-lub- mniej­sze-możli­woś-obrony-ii-twój-ból-jest zaw­sze-większy-ż
szpiekwpierwos­karżajo złote­goktórynie umie siębro­nićlubma mniej­szemożli­wościobronyiitwójbóljest zaw­szewiększyniżbliźniegoiiikażdyktomyśliinaczejty to twójwrógbo two­jarac­jajest je­dynąsłusznąivpotępiajsku­teka nie przyczynęzława­dymnóżprzezswo­jekrzyw­dywszel­kiea zasługidzielmiędzysiebie wpierw os­karżajos­karżaj o złoo zło te­goktóry nie umie sięnie umie się bro­nićbro­nić lublub ma mniej­szema mniej­sze możli­wościmożli­wości obronyobrony iitwój bólból jest zaw­szejest zaw­sze większywiększy niżniż bliźniegobliźniego iiikto myślimyśli inaczejinaczej niżniż ty to twójty to twój wrógbo two­ja rac­jarac­ja jest je­dynąjest je­dyną słusznąsłuszną ivpotępiaj sku­teka nie przyczynę złazła vwa­dy bliźniegobliźniego mnóżmnóż przezprzez swo­jeswo­je krzyw­dykrzyw­dy wszel­kiea zasługi dzieldziel międzymiędzy siebie wpierw os­karżaj o złoos­karżaj o zło te­goktóry nie umie się bro­nićnie umie się bro­nić lubbro­nić lub ma mniej­szelub ma mniej­sze możli­wościma mniej­sze możli­wości obronymożli­wości obrony iitwój ból jest zaw­szeból jest zaw­sze większyjest zaw­sze większy niżwiększy niż bliźniegoniż bliźniego iiikto myśli inaczejmyśli inaczej niżinaczej niż ty to twójniż ty to twój wrógbo two­ja rac­ja jest je­dynąrac­ja jest je­dyną słusznąjest je­dyną słuszną iva nie przyczynę zła vwa­dy bliźniego mnóżbliźniego mnóż przezmnóż przez swo­jeprzez swo­je krzyw­dyswo­je krzyw­dy wszel­kiea zasługi dziel międzydziel między siebie 

Trze­ba zaw­sze sta­rać się wy­naj­dy­wać dla każde­go wyjście z je­go położenia, sta­rać się udo­wod­nić możli­wości dos­tatku, zdro­wia, po­myślności. Ta­kie wyjście is­tnieje zaw­sze i w każdej sy­tuac­ji, i zaw­sze każdy może je od­na­leźć, jeżeli się zechce.Dla ser­ca każdy ko­lej­ny ból jest pier­wszy, bo każdy ból jest in­ny. Każdy no­wy ból inaczej bo­li i chy­ba nie jest możli­we os­wo­jenie bólu. Możli­we jest os­wo­jenie się z doświad­cze­niem bólu, ale nie z sa­mym bólem… Trze­ba do­kony­wać wy­borów. Człowiek może mieć rację i może się my­lić, ale mu­si de­cydo­wać, wiedząc, że dob­ro i zło by­wają wca­le nieo­czy­wis­te, a cza­sem na­wet że wy­biera między dwo­ma rodza­jami zła, że nie ma żad­nej rac­ji. I zaw­sze, zaw­sze wy­biera sam.Nic lep­sze­go człowiek nie może zro­bić człowieko­wi, niż uwol­nić go od bólu, i nic gor­sze­go, niż mu ból zadać.Ta­ka jest słabość rodza­ju ludzkiego i ta­ka je­go przew­rotność, że niewątpli­wie na lep­sze mu wychodzi zno­sić jarzmo wszel­kich możli­wych za­bobonów, by­leby nie były zabójcze, niż żyć bez re­ligii. Człowiek zaw­sze pot­rze­bował wędzidła, a cho­ciaż ok­ry­wał się śmie­sznością składając ofiary faunom, sa­tyrom i na­jadom, rozsądniej i korzys­tniej było czcić te fan­tastyczne wyob­rażenia bóstwa niż od­dać się ateizmowi.His­to­ryk nie zaw­sze jest zwróco­nym w przeszłość pro­rokiem, ale dzien­ni­karz jest zaw­sze tym, który później wszys­tko wpierw wiedział.