Ideal­ny z nieideal­ne­go stworzo­ny Nie po­siądzie nig­dy dziec­ka ni też żony Sa­mot­ny wie­cznie będzie choć nie sam Dos­tać się mógł nie będzie do nieba bram Ten w którym sklo­nowa­ne tkwią embriony 


ideal­ny-z nieideal­ne­go-stworzo­ny-nie-po­ądzie-nig­dy-dziec­ka- też-żony-sa­­ny-wie­cznie-będzie-choć-nie sam-dos­ć ę-mógł
misteriosaideal­nyz nieideal­ne­gostworzo­nyniepo­siądzienig­dydziec­kani teżżonysa­mot­nywie­czniebędziechoćnie samdos­tać sięmógłnie będziedo niebabramtenw którym sklo­nowa­netkwiąembriony ideal­ny z nieideal­ne­goz nieideal­ne­go stworzo­nystworzo­ny nienie po­siądziepo­siądzie nig­dynig­dy dziec­kadziec­ka ni teżni też żonyżony sa­mot­nysa­mot­ny wie­czniewie­cznie będziebędzie choćchoć nie samnie sam dos­tać siędos­tać się mógłmógł nie będzienie będzie do niebado nieba brambram tenten w którym sklo­nowa­new którym sklo­nowa­ne tkwiątkwią embriony ideal­ny z nieideal­ne­go stworzo­nyz nieideal­ne­go stworzo­ny niestworzo­ny nie po­siądzienie po­siądzie nig­dypo­siądzie nig­dy dziec­kanig­dy dziec­ka ni teżdziec­ka ni też żonyni też żony sa­mot­nyżony sa­mot­ny wie­czniesa­mot­ny wie­cznie będziewie­cznie będzie choćbędzie choć nie samchoć nie sam dos­tać sięnie sam dos­tać się mógłdos­tać się mógł nie będziemógł nie będzie do niebanie będzie do nieba bramdo nieba bram tenbram ten w którym sklo­nowa­neten w którym sklo­nowa­ne tkwiąw którym sklo­nowa­ne tkwią embriony 

Nie zaw­sze pier­wszy po­całunek będzie tym ideal­nym. Może to ten os­tatni będzie tym o którym zaw­sze się marzyło.Co żyło raz,nie umiera Lecz będzie róść i będzie trwać Gdy znów zakwitu jego przyjdzie jasna sfera. Ten tylko wejdzie do jutra bram, Kto w jutro swoje wierzy.Kto nie chce, kiedy może, ten nie będzie mógł, kiedy będzie chciałCałe życie jest jak ogląda­nie mi­gaw­ki, po­myślał. Tyl­ko zaw­sze wygląda tak, jak­by człowiek przyszedł o dziesięć mi­nut spóźniony i nikt nie chce mu opo­wie­dzieć o co chodzi, więc mu­si się sam wszys­tkiego do­myślać. I nig­dy, ale to nig­dy nie zdarza się okaz­ja, żeby zos­tać na dru­gi pokaz.Sko­ro sam po­wie­działeś, że nie jes­tem... to, niech tak będzie. Nig­dy nie byłam. Prze­cież nie istnieję.Ko­bieta może czuć się bez­pie­cznie w zam­kniętym do­mu, w schro­nie, we włas­nym łóżku, ale nig­dzie nie będzie się czuć tak bez­pie­cznie jak w ra­mionach kocha­nego mężczyzny.