Ikar, a dy po­wiedz wreszcie, do te­go słońca, ty na chu...steczkę leciał? 


ikar-a dy po­wiedz-wreszcie-do te­go-słońca-ty na chusteczkę-leciał 
fyrfleikara dy po­wiedzwreszciedo te­gosłońcaty na chusteczkęleciał a dy po­wiedz wreszciedo te­go słońca

karłowatość naszych marzeń to brak odwagi aby naj­skryt­sze idee po­kazać światu każdy kiedyś myślał o szkla­nych wieżowcach ktoś od­ważnie poszedł da­lej i są myśli skrzydlata dlacze­go za­kuto ciebie w łańcuchy jak zbrodniarza cho­ciaż chciałaś la­tać jak ikar do słońca to ci co kochają ciemności i zgni­liznę mroku niszczą nasze marzenia wma­wiając że są infantylne głupie i po­win­niśmy wreszcie dorosnąć a my ... *** Dział: Pro­za życia *** Zbig­niew Małecki po­wiedz Polsko ile w To­bie ze snów trwo­gi grudnia i niewin­ności sierpnia po­wiedz Pol­sko gdzie Twój duch umarłych wersów złożonych ze słów tak nies­ka­zitel­nie czystych po­wiedz Polsko czy te krzyże coś jeszcze znaczą i krop­le krwi wsiąkłe w Twą duszę Po­wiedz mi, że zapomnisz nim wsta­nie świt i nie zro­zumiesz mo­jego imienia gdy ktoś wspomni że go nie ma Po­wiedz, że mi wybaczysz zmar­no­wane chwile i niepewności Po­wiedz, że mogę zasnąć przy Tobie raz ostatni Rozgrzesz bym lek­ka odeszła w niepa­mięci czasów w bezczasy bezkresy beznadzieję i bezból Opo­wiedz mi Kochanie co dziś się sta­nie, gdy w oczy so­bie spojrzymy i dusze swe połączymy... Opo­wiedz mi tę baśń Kochanie, opo­wiedz co dziś się sta­nie, kiedy Twe us­ta me war­gi za­leją prag­nienia czerwienią... Opo­wiedz mi Kochanie co dziś się sta­nie, kiedy jed­nością me ciało z Twym się stanie Opo­wiedz lub milcz zat­ra­cając mnie w do­tyku Twego błogim stanie Zat­raćmy się w miłości tu i te­raz Kocha­nie !  Pod­czas każde­go zacho­du słońca, każde­go dnia. Idąc czer­wo­nym chod­ni­kiem, a później siedząc na par­ko­wej ław­ce i po­pijając her­batę z ter­mo­su. W każdej chwi­li swo­jego życia przy­tulam się do wspom­nień o Nim, o Je­go uśmie­chu, oczach i wspólnych pow­ro­tach, które kiedyś składały się na cały mój Świat.Po­wiedz, po­wiedz ma Kochana, czy ty lu­bisz być głaskana? Ależ ow­szem mój Kochany, każdy prag­nie być schlebiany.