In­try­ga wyższa jest od ta­len­tu: z nicze­go ro­bi coś.


in­try­ga-wyższa-jest od ­len­-z nicze­go-ro­bi-coś
honoré de balzacin­try­gawyższajest od ta­len­tuz nicze­goro­bicośin­try­ga wyższawyższa jest od ta­len­tuz nicze­go ro­biro­bi cośin­try­ga wyższa jest od ta­len­tuz nicze­go ro­bi coś

Intryga wyższa jest od talentu; z niczego robi coś.Nicze­go nie da się zro­bić bez poświęceń. Aby coś poświęcić, na­leży dać coś o tej sa­mej wartości.Nie mam ta­len­tu do śpiewania Nie mam ta­len­tu do tworzenia Nie mam ta­len­tu do pisania Ale mam ta­lent do ... (niech każdy do­kończy według włas­ne­go uz­na­nia) :D Jes­teś piękny. Jes­teś cu­dow­ny i wszys­tko, co ro­bisz, jest cu­dow­ne, bo ty to ro­bisz. Jes­teś tą sil­niej­szą stroną. Możesz zro­bić coś źle i wie­dzieć, że to jest złe, al­bo zro­bić coś dob­rze i wie­dzieć, że to jest dob­re, ale to coś nie może ci nicze­go zro­bić. Ty, to cały czas ty.Py­tamy: Jak duże jest praw­do­podo­bieństwo, by coś mogło pow­stać z nicze­go? Lub, oczy­wiście, od­wrot­nie: Jak duże są szan­se, by coś mogło is­tnieć od zaw­sze? I bez względu na wszys­tko: czy da się ob­liczyć, ja­kie były szan­se, aby ma­teria kos­miczna nag­le pew­ne­go dnia prze­budziła się świado­ma swe­go włas­ne­go istnienia?